Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.
Anna Dryjańska - ekspertka równościowa, socjolożka, publicystka. Aktywistka na rzecz praw kobiet i innych praw człowieka. Zwolenniczka Państwa świeckiego, niezależnego od kościołów i wspólnot wyznaniowych, przyjaznego wszystkim bez względu na wierzenia lub ich brak. Felietonistka "Dziennika Opinii" i "Wysokich Obcasów".


22 komentarze: Leave Your Comments

  1. "Zwolenniczka Państwa (...) przyjaznego wszystkim bez względu na wierzenia lub ich brak." Państwo tworzą ludzie - wiele ciepłych i przyjacielskich uczuć wobec innych członków państwa na tym blogu znalazłam. Jestem z Pani dumna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Pani Anno. Cieszę się, że jest blog, gdzie można się swobodnie wypowiadać, pisać komentarze, blog jest potrzebny. Potrzeba też więcej takich kobiet jak Pani. Życzę samych dobrych dni i POWODZENIA W PRACY.
    Pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Anno
    Gratuluję pomysłu na bloga, na pewno będę tu zaglądał.
    Życzę wytrwałości w jego prowadzeniu no i generalnie
    życzę zdrowia i pomyślności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Pani Anno,
    Gratuluje normalnosci. Do czego to doszlo zeby gratulowac normalnosci? Przeprzaszam za brak polskiej czcionki ale nie mieszkam w Polsce. Z zawodu jestem artysta grafikiem wiec moge pomos troche przy kreowaniu strony wizualnej. Oczywiscie bezplatnie. Jezeli jest Pani zainteresowana to prosze odezwac sie na Skype. jacek.gaudasinski
    Pozdrawiam i zycze wytrwalosci i sily.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ekspertka, socjolożka. Nie miała wyjścia...


    Fotografka

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam Pani Anno.
    Zostawiłam dla Pani wiadomość na Facebooku w ważnej sprawie, nie wiem, czy Pani odczytała i czy ta wiadomośc przeszła, nie mam potwierdzenia.
    Pozdrawiam Barbara

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam.
    Zapewne wyłamię się z wszechobecnego powyżej grona Pani wielbicieli i entuzjastów. Czy jako "aktywistka na rzecz praw kobiet i innych praw człowieka" udziela się Pani w kajach islamskich? Łatwo jest pisać "chmurnie, górnie i durnie" siedząc w bezpiecznym mieszkanku przed klawiaturką komputerka z poczuciem misji wyzwolenia kobiet z jarzma wyimaginowanych ciemiężców. Jako kobieta spełniona zawodowo i rodzinnie szczerze współczuję Pani i innym "aktywistkom", które w pogoni za równością, w rzeczywistości bardzo pragną dominacji nad mężczyznami. Życzyłabym sobie świata wolnego od aktywistek, które z klapkami na oczach ślepo dążą do przerobienia rzeczywistości "na własną modłę" nie pytając o zdanie innych przedstawicielek swojej płci, które mają prawo w tej kwestii mieć odmienne zdanie. Proszę zapytać o zdanie KOBIET szczęśliwych, realizujących się w roli matek aktywnych zawodowo z udanym życiem osobistym- nie tych sfrustrowanych. Zdziwiłaby się Pani jak wiele z nich ma odmienne opinie od tych, które prezentowane są na tej stronie. Jeśli mówimy o potrzebie walki ... wśród nas wiele osób dotyka bieda nie tylko materialna ale również społeczna, na świecie jest wiele państw, które drastycznie łamią nie tylko prawa kobiet ale również dzieci. Skoro ma Pani tyle woli walki i energii, proszę skierować realne działania tam, gdzie jest to rzeczywiście niezbędne. Proszę spakować manatki , porzucić ciepłą posadkę i towarzystwo wzajemnej adoracji, zakasać rękawki i ruszyć do walki z ubóstwem, przemocą, łamaniem praw tam gdzie rzeczywiście jest to drastyczny problem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy mądralo - wiele osób walczy o prawa kobiet w krajach islamskich, bo problem tam jest widoczny, jak Waść zauważasz.
      Dynamika zmian w Polsce idzie "na spotkanie" sytuacji muzułmanek.
      Tak więc działanie Autorki, otwieranie oczu polskim ślepcom jest wskazane.
      Jeżeli to Ciebie boli - to poluzuj koloratkę i weź głęboki oddech.

      Usuń
    2. Kobiety nie noszą koloratek, anonimowy "jasnowidzu". Tak się składa, że jestem autorką tego wpisu. Odnośnie działań na rzecz praw kobiet w krajach islamskich ... konkrety proszę. Jakoś nie zauważyłam , by na sztandarach naszych KOBIET WALCZĄCYCH umieszczono hasła krytykujące islamistów. Za to dostrzegam wiele pustych sloganów. Nie słowa lecz czyny są istotne. Działania w Polsce "idące na spotkanie" sytuacji muzułmanek ... widzę to zdecydowanie inaczej . Jedyne co mnie boli to krótkowzroczność... Głęboki oddech zalecam przedmówcy- dopływ tlenu pomaga myśleć .

      Usuń
    3. Jedna z nielicznych wyważonych i sensownych wypowiedzi na tym blogu....

      Usuń
    4. Całego świata nie da się zmienić od tak. Najpierw trzeba zając się tym co dotyka nas, otacza a później lecieć dalej. Pani wymaga od kogoś innego coś, co sama mogłaby robić, więc sama niech Pani zakasa rękawy a nie wytyka palcami innych co robią źle. Ciekawa jestem ile Pani robi coś w tym kierunku, oh chyba zupełnie nic, przykre.

      Usuń
  8. Socjolożka to juz duzo mówi, tradycyjnie mówi sie pani socjolog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jest dokładnie na odwrót.
      Polecam zajrzeć np. tutaj: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/311691,jan-miodek-socjolozka-czy-pani-socjolog,id,t.html

      Usuń
  9. "Aktywistka na rzecz praw kobiet..." - czy to tylko moja obserwacja czy po prostu "błąd statystyczny": wśród moich znajomych (a krąg ich jest zacny, zapewniam) nie znalazłem kobiety z sukcesem aktywnej zawodowo czy biznesowo, kobiety która ma zdrowo funkcjonującą rodzinę, aktywna sportowo czy towarzysko. Wyciągam powoli wniosek: kobieta spełniona to przeciwieństwo aktywistki na rzecz "praw" kobiet. Moja serdeczna koleżanka, zatrudniająca ponad 400 osób, ma takie fajne powiedzenie: aktywistki to kobiety, które nie potrafią korzystać z tego co mają więc twierdzą, że muszą o to walczyć (mowa oczywiście o kobiety zachodu). Co innego kraje gdzie kobiety traktowane są przedmiotowo. Ale to jest zadanie dla całego, równouprawnionego, świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się bardzo mylisz, feministki też mają rodziny i to są rodziny bardzo udane, czasem mam wrażenie że te kobiety wyzwalają się dla mężczyzn w dużym stopniu. Chcą być sobą a nie popychadłami, a kobieta która jest sobą i siebie realizuje bardzo dużo ma do zaoferowania. Świetne w seksie bo wyzwolone z mechanizmu potępiania ciała i tu też to wyzwolenie powoduje że w łóżeczku jest facetowi lepiej. Poza tym ta kobieta sobie radzi, nie wisi jak kaleka na facecie tylko jest aktywna jak on i jak mu się wali to ona potrafi go wspomóc.

      Usuń
  10. Gratuluje i dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, jestem tu "świerzakiem", namiar otrzymałem dzisiaj od użytkownika portalu "Demotywatory.Pl. o nicku "aku666". Przeczytałem kilka wpisów i jestem pod wrażeniem. Chcę podziękować Pani za stworzenie tak potrzebnej w naszym kraju strony, oraz użytkownikowi aku666, za wskazanie tejże strony. Obiecuję być tu często. Pozdrawiam - jarasdegras.

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam i popieram. Myślę, że po wyborach parlamentarnych to dopiero będzie co opisywać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pproppponuję pani 'socjolożce'
      Przejechać się po własnym bruku
      W atłasem wybitej dorożce
      Wówczas, być może, dojrzy własne kuku.
      Albo niech sobie weźmie chłopa
      Takiego maczo z "argumentem" sporym
      Samca jak byk potężnego,dla sex kopa
      Tak dla fantazji cielesnej i pokory!

      Usuń
  13. http://pl.blastingnews.com/felietony/2016/07/czy-ks-miedlar-oraz-narodowcy-z-onr-pojawia-sie-na-swiatowych-dniach-mlodziezy-001006081.html Do rozpoczęcia Światowych Dni Młodzieży pozostało niewiele dni. Ortodoksyjni katolicy o różnym ideologicznym umaszczeniu zbierają się do podróży, aby wsłuchiwać się w papieskie homilie. Czy ksiądz Jacek Międlar zorganizuje swoich wyznawców z ONR, aby oznaczyli ŚDM swoją obecnością? Czy suspendowany ks. Natanek, promotor idei uczynienia Chrystusa królem Polski, powita Franciszka na Światowych Dniach Młodzieży? Czy ks. Isakowicz-Zaleski pojawi się wśród tłumów słuchających Franciszka, aby przy okazji „poszczuć” młodych katolików na Ukraińców w duchu ekumenii z rosyjskim prawosławiem?

    OdpowiedzUsuń
  14. po prostu lewaczka, po co te mądrzenie się. Popiera gejów, pederastów, pedofilów- jeszcze nie, itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś był ładniejszy od hoja myślę, że również miałbyś poparcie. Ale skoro kot brzydził się takim ścierwem, nie zasługujesz na nie.

      Usuń