Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.

Mariusz Sztaba: Małżonkowie nie mają prawa do posiadania dziecka, powinni współpracować z Bogiem

Ks. Sztaba KUL
Mariusz Sztaba
fot. kuriaczestochowa.pl
Rok 2014 | Mariusz Sztaba (ksiądz z Częstochowy i wykładowca KUL):

(...) Okres Bożego Narodzenia - kiedy wpatrujemy się w Bożą Dziecinę - jest dobrym czasem, aby zastanowić się nad niezbywalną wartością każdego ludzkiego życia i godnością dziecka, szczególnie w kontekście utylitarystycznego podejścia do niego (wylicza się, ile kosztuje kształcenie i wychowanie dziecka) oraz lansowanego, absurdalnego „prawa do posiadania dziecka” (przywoływane jest ono przez zwolenników procedury in vitro).

(...) Powoływanie do życia nowej istoty ludzkiej, to tajemnica i współpraca małżonków z Bogiem - Dawcą wszelkiego życia. W tym personalistycznym i głęboko humanitarnym oraz mądrościowym kontekście, który przerasta biologiczne i techniczne ujmowanie nowego życia, dziecko jawi się jako najcenniejszy dar małżeństwa, a nie wynik wyegzekwowanego „prawa” do posiadania dziecka.

(...) Czy małżonkowie mają prawo do posiadania dziecka? Czy ktokolwiek ma prawo do posiadania dziecka? Absolutnie nie! Każde dziecko jest darem, osobą, a nie rzeczą, którą można zamówić, kupić, wybrać, a może zamienić! (niedziela.pl, 29.12.2014)

***

Komentarz redakcji:

Czy pan Sztaba ma prawo narzucać swoje wyobrażenia o jakimś bóstwie i in vitro innym ludziom? Absolutnie nie. Zresztą dla niego problem niepłodności jest całkowicie teoretyczny, bo w imię ideologii watykańskiej wyrzekł się rodzicielstwa.

14 komentarzy: Leave Your Comments

  1. Bogu dzięki, że święta inkwizycja nie ma już nieograniczonej władzy... i że to nie pan Mariuszek będzie decydował za rodziców. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mylisz się co do władzy inkwizycji;


      Oto fragment wypowiedzi jedenastolatki urodzonej dzięki metodzie in vitro, która na swoim blogu napisała o sobie w następujący sposób.

      http://bloginvitro.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?1,2009

      "Chcę, żeby ludzie myśleli że jestem normalnym dzieckiem, a niektórzy traktują mnie jak zwierzątko, jak efekt nieudanego eksperymentu, tak jakbym się czymś różniła. Ja jestem człowiekiem! Dlaczego mam być gorsza? Co miało się we mnie nie udać? Wszystko ze mną OK, jestem zdrowa, nie mam problemów z psychiką (zbyt dużych). W szkole moje koleżanki opowiadają o sobie, słucham i wiem, że mam takie same życie. Sposób poczęcia nie jest istotny!A tu w telewizji księża mówią, że dzieci takie jak ja są sprzedawane i że taki sposób rozmnażania jest przeciwny woli Bożej i jest grzechem. Więc co, zgrzeszyłam rodząc się?! To jest chore! CHORE!!! No bo co mogłam myśleć, gdy mając 6 lat, siedziąc na kolanach moojej mamy usłyszałam, jak jeden ksiądz mówi że jesteśmy (my - dzieci in vitro) dziećmi szatana. Ja dzieckiem szatana?!
      TO JEST CHORE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"


      Ksiądz nie ma wątpliwości. Choroba Michała to kara za in vitro.
      http://www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20111018%2FOSTROLEKA%2F389809158

      Chłopiec urodził się 15 lat temu. Jest dzieckiem "z probówki". O tym, że urodził się w wyniku zapłodnienia in vitro dowiedział się nie od swoich rodziców, ale... powiedział mu o tym ksiądz. W czasie kolędy, po tym jak chłopak wrócił do domu po dwutygodniowym pobycie w szpitalu. - Chcieliśmy zamówić mszę św. w intencji zdrowia syna. Podzieliliśmy się tą myślą z księdzem. "Tu msza nie pomoże. To kara za to, że zrobiliście sobie dziecko w probówce" - powiedział nam ksiądz w obecności syna. I wyszedł. Michał był w szoku. Żądał wyjaśnień od rodziców. Był rozgoryczony, powtarzał, że jest wybrykiem natury, że przez nich choruje. Nie raz w złości wykrzykiwał, że wołałby się nie urodzić, niż zostać wyprodukowanym. Kilka miesięcy później, podczas wakacji, uciekł z domu.

      Usuń
    2. Dziewczynka ma rację kościelny personel jest bardzo chory, nerwica eklezjalna odbiera im rozum. Nie pozwólmy im krzywdzić nowych pokoleń Polaków!

      Usuń
    3. JEST W TYM DUŻO PRAWDY O CZYM MÓWI KSIĄDZ. NAJPIERW PRESJA NA ŚLUB POTEM NA DZIECKO- KONIECZNIE CHŁOPCA, POTEM NA DZIEWCZYNKĘ- KONIECZNIE W TEJ KOLEJNOŚCI,BO JAK NIE TO MŁODE MAŁŻEŃSTWO UWAŻA SIĘ ZA GORSZE LUB NIEUDOLNE. Z TAKICH UDZIWNIEŃ I ZABOBONÓW MŁODE MAŁŻEŃSTWA PRZECHODZĄ HORROR ZAMIAST CIESZYĆ SIĘ Z TEGO CO MAJĄ I TO PRZYJMOWAĆ. W IMIĘ PRESJI STARYCH I ZACOFANYCH POKOLEŃ CHCĄ WYMUSIĆ NA SIŁĘ ABY SPEŁNIĆ OCZEKIWANIA RODZIN. NIE TĘDY DROGA. TO JEST DROGA PRZEDMIOTOWOŚCI. NIE SZACUNKU DO ŻYCIA I LUDZI.

      Usuń
    4. gdzie ty żyjesz z takimi poglądami ????? - pół mózgu masz

      Usuń
    5. dlaczego połowę a nie cały? -uważasz,że dzieci są z miłości czy z chęci posiadania ich jak przedmioty? ja uważam, że to drugie..

      Usuń
  2. Odezwał się do kurny nędzy wszystkowiedzący klecha.Dziecko jest darem,pytam się czyim darem wymyślonego boga nawet z zespołem Downa bo jesteście przeciwni badaniom prenatalnych itd.Zajmijcie się modleniem i nie dyskutujcie na temat życia bo nie macie zielonego pojęcia o tym, mam coraz większe obrzydzenie do was.Sztaba mamy XXI w.a nie średniowiecze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirek
      Ja jak słyszę nawiedzoną lub nawiedzonego, która/ który, w swoich pytaniach retorycznych intonuje że pochodzę od boga. To na zimno odpowiadam - iż moja matka z żadnym bogiem się nie puszczała. No bo jak może czuć się mój ojciec, kiedy słyszy że nie on jest sprawcą z własną żoną, tylko jakiś tam śmierdziuch bożek i odbiera wierność to matce mojej.;)

      Usuń
  3. "jest dobrym czasem, aby zastanowić się nad niezbywalną wartością każdego ludzkiego życia i godnością dziecka"

    I o tę GODNOŚĆ DZIECKA kościół katolicki i jego funkcjonariusze panie Sztaba zadbał najbardziej w Hiszpanii, odbierając matkom podstępem i siłą dzieci lub w Irlandii, topiąc dzieci w szambach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Sztaba a czy o tę GODNOŚĆ DZIECKA upominał się pan gdy Michalik mówił o "lgnięciu dzieci", gdy nagłaśniane były przypadki księży z Kołobrzegu, Tarchomina, Szczuk, Legionowa, Tylawy? Czy tę GODNOŚĆ ma pan przed oczyma, gdy słyszy o dokonaniach Wesołowskiego i Gila na Dominikanie.

      Usuń
  4. Procedura spłodzenia tego czegoś to dopiero był błąd.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic podobnego jeszcze nie słyszałam. Czegoś się trzeba było najarac, żeby takie wizje mieć, żeby tak bredzić. Mało że dewiant, to jeszcze proponuje ludziom TRÓJKĄT. Nie wiem, ale ten człowiek potrzebuje bardzo pilnie pomocy psychiatry. Jakie to zboczone propozycje, to znaczy że ksiądz namawia do czego? Mnie interesuje czworokąt, czy może być, bo może jeszcze jakiś Józek by sie przydał, jak dwóch nie da rady?
    Według pana Sztaby, rodzice nie muszą mieć dzieci, za to pan Sztaba nie musi chyba mieć rozumu, wprawdzie co kraj to obyczaj, może w Watykanie tak jest, jednak nasze państwo i kk, nie zezwala na trójkąty czy inne zboczenia, więc nie rozumiem o co chodzi. Oznacza to, że jest pan gorszy jak faszysta, rasista, zboczeniec i frustrat, plus dodatkowe ordynarne wszystkie wyzwiska.
    Przyjmij dupasie w sukience [obojnaku], że WSZYSTKIE DZIECI SĄ NASZE, JEDYNE, NIEPOWTARZALNE, KOCHANE I WYJĄTKOWE, k...wa twoja mać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja słyszę,że para nie może mieć dziecka ze sobą a oboje są zdolni to ok popieram in vitro. Wiadomo że Ci ludzie się kochają i mogą tylko trzeba im technicznie dopomóc, ale jak słyszę że kobieta może a mężczyzna nie i ona zgadza się na wprowadzenie do swojej pochwy nasienia jakiegoś zboczeńca lub obcego faceta to ciągnie mnie na wymioty. To jest traktowanie dziecka jak przedmiot: "bo będzie moje" ja się pytam jakie "moje"? z kim? z kimś kogo kochasz czy z kimś kogo nawet nie poznasz? może lepiej pójść na dyskotekę i tam zrobić skoro ma być "Twoje" to poznaj chociaż tatę.

    OdpowiedzUsuń