Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.

Leszek Wilk uważa, że dziecko z zapłodnienia in vitro jest "zamówione jak pizza na telefon"

Ksiądz Leszek Wilk uważa, że dziecko z zapłodnienia in vitro jest zamówione jak pizza na telefon
fot. WP.PL / Paweł Kozioł  + www.gizmodo.com
Rok 2008 | Leszek Wilk (ksiądz katecheta z Grodowca) o zapłodnieniu in vitro, dzieciach i rodzicach:

W tej metodzie dziecko nie jest traktowane jako dar ale jako towar: zamawiany i to za ciężkie pieniądze. Nie można poświęcać życia nawet pojedynczego embrionu po to, by mógł się narodzić inny. Dziecko powinno być wynikiem poczęcia a nie produktem, który się zamawia. Jak płacę to wymagam, to hasło można odnieść do usługi czy produktu. A dziecko przecież nie może być produktem. Dziecko ma przyjść na świat do rodziców, którzy z miłością na nie czekają, a nie zamawiają jak pizze na telefon (...)

Czy może być szczęśliwe dziecko wychowywane przez rodziców, którzy mają takie myślenie: jak mam forsę to będę miał wszystko: najnowsze bmv, a jak będę chciał to zamówię sobie dziecko. Ten, który zamawia za pieniądze stawia tylko wymagania. A czy dziecko z in vitro nie usłyszy od rodziców: zamówiliśmy cię za kupę forsy to teraz mały nie podskakuj, masz mieć same szóstki w szkole, musisz grac na instrumencie, znać pięć obcych języków, bo my płacimy za twoja naukę i ty musisz… problem w mentalności konsumpcjonistycznej. No właśnie, tylko czy będzie mogło mieć same szóstki, skoro jego organizm jest słabszy niż dziecka powstałego z naturalnego zapłodnienia? (ksleszek.blog.onet.pl, 07.12.2008).

7 komentarzy: Leave Your Comments

  1. Jakoś z tymi słowami, nie do końca się zgadzam"Dziecko ma przyjść na świat do rodziców, którzy z miłością na nie czekają, a nie zamawiają jak pizze na telefon (...)". Większość dzieci przychodzi przypadkiem do zaskoczonych rodziców, którzy muszą je kochać. Te z in vitro są oczekiwane. Z drugiej strony wszystko co przychodzi z trudem i jest drogie bardziej cenimy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten ksiądz przeczy naukom KK, ponieważ dziecko z gwałtu bynajmniej nie jest "z miłością wyczekiwane przez rodziców", a KK zmusza zgwałcone kobiety do rodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co to za palant porównuje dziecko do pizzy. To psychopata, Jakim prawem taki jałowy osobnik wypowiada się na temat dzieci. Skandal, aby czarny pomiot decydował i mówił o dzieciach z in vitro. Przecież klechy nie mają sumienia więc po co te ich brednie i komentarze. Ciemnota i pieniądze już im rozum odebrały.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zabierajcie tego typa z mojej parafii!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Poczęcie osoby ludzkiej nie może być aktem techniki ani produktem technicznym,a tak jest w przypadku sztucznego zapłodnienia czy sztucznego unasiennienia.
    Człowiek stworzony z miłości -jest stworzony do miłości-czyli do tego ,by sam był darem dla innych.Człowiek stając się darem,objawia tym samym prawdę o miłości Boga,z którego wzięło się jego istnienie. To dlatego ,że embrion jest wynikiem aktu stwórczego Boga,jego miłości,musi być szanowany od swego poczęcia
    Od momentu poczęcia życie ludzkie każdej istoty winno być uszanowane w sposób
    absolutny,ponieważ
    "sam Bóg jest Panem życia,od początku,aż do końca"
    Sztuczna prokreacja dokonuje się w kontekście zimnego laboratorium.Towarzyszy temu pewna postawa,którą można by określić "dziecko za wszelką cenę"
    W prokreacji naturalnej dziecko jest darem.Dziecko jest" poczęte",a nie "wytworzone".Od momentu poczęcia jest ono inne niż rodzice. Jest kimś drugim,który domaga się akceptacji dla niego samego.Obok poczęcia fizycznego potrzebna jest akceptacja duchowa,to znaczy,że dziecko jest zawsze "drugim",a więc innym od naszych pragnień. Interwencja techniki w proces tworzenia człowieka wzbudza niebezpieczną iluzję, że można stworzyć doskonałą istotę przy pomocy techniki.Ludzki sposób działania w tej dziedzinie,został ustanowiony i wyrażony przez Boga w samej istocie przymierza małżeńskiego-jako wspólnoty osobowego domu,przez którą mężczyzna i kobieta przyjmują określony przez Boga
    sposób współdziałania z Nim jako Stwórcą człowieka.Tylko akt małżeński jest godny tego,by stworzyć warunki do poczęcia nowej osoby ludzkiej.
    W akcie miłości małżonkowie składają sobie nawzajem dar z samych siebie,a dziecko,które może się narodzić w wyniku tego aktu,jest darem stwórczej miłości Boga powierzonym rodzicom,aby przyjęli je z wdzięcznością i szacunkiem.
    Zgadzam się z opinią Księdza,że "dziecko nie jest na zamówienie tak jak np.pizza:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poczęcie osoby ludzkiej nie może być aktem techniki ani produktem technicznym,a tak jest w przypadku sztucznego zapłodnienia czy sztucznego unasiennienia.
    Człowiek stworzony z miłości -jest stworzony do miłości-czyli do tego ,by sam był darem dla innych.Człowiek stając się darem,objawia tym samym prawdę o miłości Boga,z którego wzięło się jego istnienie. To dlatego ,że embrion jest wynikiem aktu stwórczego Boga,jego miłości,musi być szanowany od swego poczęcia
    Od momentu poczęcia życie ludzkie każdej istoty winno być uszanowane w sposób
    absolutny,ponieważ
    "sam Bóg jest Panem życia,od początku,aż do końca"
    Sztuczna prokreacja dokonuje się w kontekście zimnego laboratorium.Towarzyszy temu pewna postawa,którą można by określić "dziecko za wszelką cenę"
    W prokreacji naturalnej dziecko jest darem.Dziecko jest" poczęte",a nie "wytworzone".Od momentu poczęcia jest ono inne niż rodzice. Jest kimś drugim,który domaga się akceptacji dla niego samego.Obok poczęcia fizycznego potrzebna jest akceptacja duchowa,to znaczy,że dziecko jest zawsze "drugim",a więc innym od naszych pragnień. Interwencja techniki w proces tworzenia człowieka wzbudza niebezpieczną iluzję, że można stworzyć doskonałą istotę przy pomocy techniki.Ludzki sposób działania w tej dziedzinie,został ustanowiony i wyrażony przez Boga w samej istocie przymierza małżeńskiego-jako wspólnoty osobowego domu,przez którą mężczyzna i kobieta przyjmują określony przez Boga
    sposób współdziałania z Nim jako Stwórcą człowieka.Tylko akt małżeński jest godny tego,by stworzyć warunki do poczęcia nowej osoby ludzkiej.
    W akcie miłości małżonkowie składają sobie nawzajem dar z samych siebie,a dziecko,które może się narodzić w wyniku tego aktu,jest darem stwórczej miłości Boga powierzonym rodzicom,aby przyjęli je z wdzięcznością i szacunkiem.
    Zgadzam się z opinią Księdza,że "dziecko nie jest na zamówienie tak jak np.pizza:-)

    OdpowiedzUsuń