Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania prenatalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania prenatalne. Pokaż wszystkie posty
Piotr Kieniewicz
fot. kul.pl
Rok 2014 | Piotr Kieniewicz (ksiądz, doktor habilitowany Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego):

(...) Projektodawca przez leczenie niepłodności rozumie także stosowanie in vitro wobec osób samotnych i par homoseksualnych (...)

Trzeba też zauważyć, że przedstawiony do konsultacji projekt ma swój wymiar eugeniczny. Znajdujący się w art. 19 zapis zabrania co prawda „testowania zarodków” w celu wyboru płci dziecka, ale dopuszcza już taki test (wyboru płci) w celu wykluczenia genetycznej choroby dziedzicznej (...)

Cóż jednak oznacza możliwość wyboru płci dziecka ze względu na możliwe choroby dziedziczne? Ano to, że jeśli chłopcy byliby zagrożeni daną chorobą, to w wyniku takich badań prenatalnych zostaną poddani „terminacji”, a więc zabici na najwcześniejszym etapie swojego życia [Kieniewiczowi chodzi o etap przed wprowadzeniem zarodka do macicy kobiety, czyli PRZED ciążą - red.].

Swoją drogą, jest rzeczą znamienną, że projektodawca nie określił w żaden sposób, co rozumie przez „ciężką, nieuleczalną chorobę genetyczną” i nie przewidział trybu sporządzenia takiej listy, choćby przez stosowne rozporządzenie ministra zdrowia. Oznacza to wprowadzenie do projektu płynnej klauzuli, która w łatwy sposób może się stać przedmiotem manipulacji i nadużyć [rzetelne sporządzenie takiej listy nie jest możliwe ze względu na to, że nieuleczalne choroby genetyczne nie są zamkniętym zbiorem - red.]. (...)

Problem w tym, że obecna ekipa rządząca, choć może lepiej powiedzieć: obecna klasa polityczna, nie słucha głosu społeczeństwa, czego dowodem jest odrzucenie obywatelskich projektów ustaw o delegalizacji in vitro i o delegalizacji aborcji eugenicznej. Sposób przeprowadzenia tzw. konsultacji społecznych nad projektem Ustawy o leczeniu niepłodności doskonale wpisuje się w tę logikę autorytarnego sprawowania władzy [nieprawda, władza słucha głosu społeczeństwa, bo według badań CBOS z 2012 r. zdecydowana większość Polek i Polaków - 79% społeczeństwa -  popiera prawo do in vitro - red.] (naszdziennik.pl, 21.08.2014).
Henryk Hoser PAP bioetyka episkopat
Henryk Hoser / PAP
Rok 2014 | Henryk Hoser (arcybiskup warszawski): Przeciwstawiając się tezie, że Konstytucja RP zakłada istnienie Polski jako państwa świeckiego (bez bliższych określeń), trudno utrzymywać, że alternatywą jest państwo wyznaniowe (...)

Kościół [rzymskokatolicki - red.] nie może akceptować złych aspektów działalności państwa czy wartości negatywnych, które bywają promowane przez poszczególne obozy i siły polityczne. Zarzuty o polityczne zaangażowanie Kościoła, jakoby niewłaściwe i niedopuszczalne, są absurdalne, gdyż jest on – w jakimś sensie – z natury polityczny. Uczestniczy w dialogu społecznym, w debacie publicznej, wreszcie w życiu prywatnym swoich wiernych (...)

Nie jest więc zadaniem Kościoła redagowanie przepisów, ale ustawianie kadru aksjologicznego, w którym takie rozwiązania prawne powinny się mieścić (...)

We wskazanych wymiarach toczonej debaty, która w istocie jest dyskusją o kondycji i kształcie świata, w którym żyjemy, dominuje praktyka dyskryminacji względem katolików (rp.pl, 31.07.2014).
fot. Robert Kowalewski / AG
Rok 2013 | Episkopat: Lekarzy z prawym sumieniem, odmawiających uczestnictwa w diagnostyce prenatalnej podejmowanej w celach eugenicznych, piętnuje się publicznie, oskarża o łamanie prawa, a niekiedy karze, stosując sankcje dyscyplinarne, zawodowe czy karne, a także pociąga do odpowiedzialności cywilnej za tzw. wadliwe urodzenie. W tym ostatnim przypadku traktuje się bowiem urodzenie chorego i niechcianego dziecka jako źródło zawinionej przez lekarza szkody, którą ponosi matka lub rodzina(episkopat.pl, 05.03.2013).
Ireneusz Mroczkowski /
fot. plock.gazeta.pl
Rok 2014 | Ireneusz Mroczkowski (prałat, wykładowca na uczelni publicznej UKSW):

Podstawą jest tam [chodzi o opinię Komisji Bioetyki PAN nt. lekarskiej klauzuli sumienia - red.] nie sumienie, tylko prawo stanowione. Ale co można powiedzieć o sumieniu, jak się ktoś naczyta Freuda, gdzie sumienie sprowadzone jest do kompleksu ojca? Albo Marksa, gdzie zbiorowość zastępuje sumienie? Albo Nietzschego? (wyborcza.pl, 21.02.2014)