Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dydycz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dydycz. Pokaż wszystkie posty


Rok 2015 | Antoni Dydycz (biskup drohiczyński) o przegłosowaniu ustawy o leczeniu niepłodności (w tym metodą in vitro) przez Senat:

Kiedy w Senacie była nadzieja, że zdrowy rozsądek zwycięży i uczciwość weźmie górę, to pani premier odwiedziła senatorów ze swojej partii. Nie wiem, co powiedziała. Nie wiem, w jaki sposób. Ci, co byli gotowi głosować zgodnie ze swoim sumieniem, niestety tak nie zagłosowali. Czy to jest oznaka wolności? W jakim my kraju żyjemy, gdzie takie naciski mogą się zdarzać?!

Źródło: naszdziennik.pl, 11.07.2015 | fot. Jędrzej Wojnar / AG | Przeczytaj więcej wypowiedzi księży i biskupów o zapłodnieniu in vitro

***

Komentarz redakcji:

Aha, czyli szefowa partii nie może namawiać członków swojej partii do głosowania "za", ale biskupi rzymskokatoliccy jako Kościół mogą na nich naciskać by głosowali "przeciw". Osobliwa logika. Oto przykłady nacisku biskupów rzymskokatolickich na Sejm i Senat w imieniu ich Kościoła z ostatnich dni:

Rok 2014 | W skład Komitetu Honorowego marszu PiS (13 grudnia 2014) weszli m.in. abp Wacław Depo oraz biskupi: Wiesław Mering, Ignacy Dec, Antoni Dydycz, Edward Frankowski (wyborcza.pl, 04.12.2014).

bp Depo
Wacław Depo (biskup częstochowski)
fot. wklobucku.pl
bp Mering
Wiesław Mering (biskup włocławski)
fot. diecezja.wloclawek.pl
bp Dec Świdnica
Ignacy Dec (biskup świdnicki)
fot. Henryk Przondziono

bp Dydycz Drohiczyn
Antoni Dydycz (biskup drohiczyński)
fot. Jędrzej Wojnar/AG




bp Frankowski Sandomierz
Edward Frankowski (biskup sandomierski)
fot. Z. Surowaniec















Komentarz redakcji:

Zaangażowanie polityczne biskupów to nic nowego ani zaskakującego. Nareszcie występują z otwartą przyłbicą.
biskup Dydycz Drohiczyn
Antoni Dydycz
fot. Jędrzej Wojnar/AG
Rok 2012 | Antoni Dydycz (biskup drohiczyński):

(...) Upływa czterysta lat od śmierci Kaznodziei [Piotra Skargi - red.], a co się daje zauważyć? Te same problemy. Taka sama agresja względem Kościoła i taka sama bezkarność możnych tego świata. A o ratunek nie jest łatwo, zwłaszcza kiedy chore są najwyższe władze Rzeczypospolitej. Widać to na przykładzie sejmu.

(...) Najwyższe władze Rzeczypospolitej są chore. Sejm powinien być rozwiązany, bo nie wypełnia swojej podstawowej misji: nie kontroluje rządu. To rząd steruje wbrew konstytucji Sejmem, a nawet może nie rząd, tylko partia. Opozycja jest torpedowana. Większość rządowa kontroluje każda inicjatywę, w ten sposób powraca liberum veto, groźniejsze niż kiedyś. To hańba i wstyd dla rządzących. Kiedy siedzicie w sejmowych ławach, stać was tylko na cyniczne uśmiechy i gromy rzucane na posłów usiłujących pełnić swoją rolę i was kontrolować. Traktujecie ich jak chłystków, z obrzydliwą wyższością. Nie da się niczego poprawić, jeśli nie będziemy mieć ludzi sumienia (radiomaryja.pl, 17.09.2012).



***

Komentarz redakcji:

Czy można sobie wyobrazić urzędnika Państwa polskiego nawołującego społeczeństwo do rozwiązania chorego Episkopatu? Wypowiedź Dydycza to kolejny przykład rażącego braku symetrii między władzą kościelną a państwową.

***

Przeczytaj też | Antoni Dydycz: Jesteśmy atakowani za to, że nie jesteśmy donosicielami ws. wykorzystywania seksualnego dzieci

Antoni Dydycz. 
fot. Jędrzej Wojnar / AG
Rok 2013 | Antoni Dydycz (biskup drohiczyński): 

(...) Chcę poruszyć sprawę, która w ostatnich miesiącach nabrała szczególnego rozgłosu. Rzecz dotyczy oskarżeń o pedofilię duchownych i przy tej okazji agresywnego i to wyjątkowo agresywnego ataku na Kościół. Oskarża się o grzech, oskarża się o to, że Kościół grzech ukrywa. Kościół, jak to zostało powiedziane wcześniej, nigdy nie ukrywał grzechu duchownych. Pismo Święte jest tego potwierdzeniem, jak i codzienna praktyka Kościoła. Kapłani są zobowiązani do korzystania praktycznie co dwa tygodnie ze spowiedzi świętej. A że grzech może się zdarzyć, to jest coś oczywistego. Inna sprawa, że niekiedy w oskarżeniach przesadzamy. Ma to miejsce także i obecnie.

(...) Co więcej atakuje się Kościół i za to, że jego przedstawiciele nie są donosicielami i nie przekazują informacji na temat pedofilii do odpowiednich instancji. Jest to sprawa wyjątkowo delikatna. A dla Kościoła szczególnie ważna. W tym momencie bowiem wypada przypomnieć sakrament spowiedzi, który jest obwarowany tajemnicą.

(...) Duchowny bowiem zawsze będzie pod tym kątem widziany, a gdyby na kogoś złożył donos, to trudno mu będzie się wytłumaczyć, czy ten ktoś był u niego u spowiedzi, czy też nie. To może podważać zaufanie do sakramentu. I dlatego nie można naciskać na duchownych, aby byli współpracownikami świeckich instytucji.

(...) W odniesieniu natomiast do wykroczeń kapłanów Prawo Kanoniczne przewiduje wystarczająco wiele sankcji. Wystarczy do nich sięgać, Nimi się posługiwać. Pozwólmy z nich korzystać. Natomiast władze świeckie niech stoją na straży bezpieczeństwa ludzi, zgodnie z prawem cywilnym.

***

Komentarz redakcji:

Państwo w Państwie. Tylko dzieci żal.