Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkordat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkordat. Pokaż wszystkie posty
Bp Alojzy Orszulik
Alojzy Orszulik
fot. Sławomir Kamiński/AG
Rok 1995 | Rząd Józefa Oleksego |

Jerzy Stroba: (...) Proszę zauważyć, jakie niepoważne były te obawy wstępne, że [z powodu katechezy - red.] wybuchnie wielka dyskryminacja niewierzących w szkole (...). Ja mam relacje, że cały szereg nauczycieli, może niepublicznie, dyrekcji, powiada, że obecność nauki religii w szkole ogromnie wpłynęła na złagodzenie obyczajów i na spokój w szkole. (...)

Alojzy Orszulik: Rozumiem motywy, się domyślam, jakimi kieruje się rząd, żeby załagodzić konflikt kościół-państwo. Myślę, bo też się łączy z kampanią wyborczą. Trzeba uspokoić nastroje biskupów, że wszystko będzie dobrze, wszystko będzie zabezpieczone kościołowi. (...)

Problem tego zagrożenia kościoła. Otóż [w] programach dwóch partii będących w zdecydowanej opozycji wobec kościoła, lansuje się tak zwane nowoczesne państwo demokratyczne. Na czym ta nowoczesność ma polegać. Myśmy już przeżyli okres próby zbudowania nowoczesnego państwa. (...) Jest to społeczeństwo katolickie w zdecydowanej większości i z tym muszą się także liczyć politycy. (...)


[Protokół z posiedzenia Komisji Wspólnej, 22.09.1995 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011, s. 119-122.]

***

Komentarz redakcji:

To dziwne, że ta uspokajająca katecheza w szkole nie uspokoiła również biskupów. Jak pokazał czas, politycy wywiązali się na medal z zadania "zabezpieczania wszystkiego kościołowi", łącznie z wieloma kwestiami, które nie są sprawą hierarchów (np. ustawa antyaborcyjna, blokada związków partnerskich itd.).
Ks. Józef Krukowski
Józef Krukowski
fot. kul.pl
Rok 2015 | KAI:

Wynegocjowaliśmy najlepszy model relacji państwo-Kościół w Europie, problem w tym, by był on realizowany - uważa ks. prof. Józef Krukowski.

Wybitny ekspert prawa konkordatowego i wyznaniowego, wieloletni wykładowca KUL i UKSW, obchodzi w tym roku 50-lecie pracy naukowej (ekai.pl, 28.01.2015).

***

Komentarz redakcji:

Czy Komisja Majątkowa stojąca ponad prawem też wpisuje się w ten "najlepszy model w Europie"?
Stroba Gocłowski Pieronek Oleksy Kwaśniewski konkordat Konstytucja pochówek rząd 1995 Komisja Wspólna Rządu RP i Episkopatu
Jerzy Stroba
Rok 1995 | Rząd Józefa Oleksego:

(...) W imieniu rządu i lewicy Premier [Oleksy - red.] zapewnił, że istnieje wola zawarcia kompromisu co do artykułów [Konstytucji - red.] dotyczących światopoglądu i Kościoła - choć być może ze strony kościelnej nie jest ona wyraźnie dostrzegana. Intencje koalicji można streścić w dwóch punktach: by Konstytucja została uchwalona i by była wspólną sprawą całego społeczeństwa, nie zaś własnością którejkolwiek ze stron.

Abp Stroba wyraził pogląd, że w debacie nad ratyfikacją konkordatu przywódcy lewicy zbliżyli się do stanowiska Kościoła. Zrozumienie widać zarówno  wypowiedziach Pana Premiera, jak i pana Aleksandra Kwaśniewskiego. Wydaje się, że mamy wspólnych przeciwników, emocjonalnie zaangażowanych, niepatrzących na rację stanu. Istnieje zatem potrzeba wspólnego skoncentrowania się na rozładowaniu niekorzystnej atmosfery wokół konkordatu. (...)

Abp Gocłowski stwierdził, że nie chodzi tu o emocje, ale o wolę polityczną ze strony większości parlamentarnej. Niezrozumiałe jest ciągłe odwoływanie się do rzekomych trudności np. w sprawie pochówku, mimo że ta kwestia jest zupełnie oczywista.

Bp Pieronek uznał, że jest wprost niepoważne, by rząd reagował na tego typu wątpliwości. (...)

[Protokół z posiedzenia Komisji Wspólnej, 03.04.1995 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011, s. 106]
Bp Ignacy Tokarczuk i prezydent Lech Kaczyński
Prezydent RP Lech Kaczyński
dekoruje Ignacego Tokarczuka
Orderem Orła Białego (03.05.2006)
Rok 1995 | Ignacy Tokarczuk (biskup przemyski):

(...) W ostatnich dniach poruszono znowu problem Konkordatu. (...) Ten projekt niczego Kościołowi nie daje. Państwo z niego bardzo korzystało. Bo przecież w opinii świata zyskiwało na prestiżu. Kościołowi też na tym zależało, bo my kochamy Polskę, my jesteśmy członkami narodu, nie od Marksa dopiero czy Lenina - my jesteśmy tysiąc lat i żyjemy tym narodem.

(...) I jeszcze, Drodzy Bracia i Siostry, o jednym pamiętajmy: sztuka dobrej polityki jest wielką sztuką i bardzo potrzebną. Dobry polityk dba o rozwój kraju, o dobre stosunki międzynarodowe, o pokój, ład. I dobry polityk bierze wszystkie elementy pod uwagę. Nie możemy tego powiedzieć o naszych politykach lewicowych. Pomijam to, że głoszą demokrację, a garstka ich chciałaby narzucić swoją linię całemu narodowi. Ale równocześnie żaden rzetelny polityk, choćby najsilniejszy, nie otwiera wszystkich frontów na raz, bo przegra. Musi przegrać. [...]

["Słowo" Magazyn, 27-28-29 października 1995, nr 43 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 526.]
Bp Andrzejewski Włocławek
Roman Andrzejewski
fot. lichen.pl
Rok 1995 | Roman Andrzejewski (biskup włocławski):

(...) Konkordat jest właśnie poszanowaniem autonomii dwóch społeczności (Kościoła i Państwa) i wolą wzajemnej pomocy przy tworzeniu dobra wspólnego.

(...) Ile wrzawy było z okazji powrotu religii do szkoły! Straszono dzieci nietolerancją ze strony kapłanów i katechetów, a potem się wielu publicznie dziwiło, że takich konfliktów, jakich się spodziewali, nie ma w terenie.

(...) A czy były gdzieś jakieś trudności z pochowaniem człowieka niewierzącego, gdy na danym terenie nie było cmentarza komunalnego? A czy nie są chowani ludzie innych wyznań na cmentarzu katolickim, gdy nie mają swojego? Może nieraz spotykamy się z odmową duszpasterza co do jego udziału w pogrzebie człowieka, który publicznie lekceważył prawo Boże czy kościelne, może czasem ten udział jest ograniczony do minimum, ale nie odmawia się pochówku na cmentarzu. Jeżeli więc żadnemu człowiekowi nie odmawia się prawa do miejsca na cmentarzu, to skąd te obawy i po co tyle hałasu? (...)

["Niedziela" 1995, nr 10 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 526.]
Kard. Józef Glemp
Józef Glemp
fot. Andrzej Hrechorowicz/PAP
Rok 1995 | Józef Glemp (kardynał):

Ja bym nie widział [konkordatu - red.] w kategoriach przywilejów, nawet gdy instytucje kościelne, takie jak akademie teologiczne - jedna czy druga (ATK, PAT) czy KUL - są wspomagane finansowo przez państwo, to nie jest to przywilej.

Jeżeli w naszych akademiach wychowuje się obywateli kompetentnych w zakresie psychologii, języków, prawa, sztuki, historii, a także teologii, to jest to wkład w cały naród.

I jest chyba dobrze, że są także inne orientacje, a nie jeden schemat, jak to było kiedyś, np. "diamat". Po prostu są to regulacje prawne, aby Kościół i państwo mogły współdziałać. [...]


[Słowo, 4 stycznia 1995 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 522.]
bp Kowalczyk Watykan
Józef Kowalczyk
fot. prymaspolski.pl
Rok 1994 | Józef Kowalczyk (ambasador Watykanu):

(...) Podpisanie konkordatu z RP jest szansą dla Polski i aktem jej nobilitacji w świecie. Jednocześnie jednak jest wyrazem wielkiego zaufania w stosunku do tego narodu, tego państwa i jego młodych instytucji demokratycznych.

(...) W imię domniemanej znajomości nauki soborowej stawia się temu dokumentowi prawa międzynarodowego zarzut, że jest on "mało soborowy".

W tym kontekście Stolica Apostolska raz jeszcze potwierdza swoje konsekwentne stanowisko, że nie oczekuje ze strony państwa polskiego żadnych przywilejów w związku z konkordatem (...)


[Słowo, 25 października 1994 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 520.]
episkopat
fot. episkopat.pl
Rok 1994 | Konferencja Episkopatu Polski:

(...) Zawarte umowy należy oceniać jedynie w oparciu o aktualnie obowiązujące prawo. Stąd odroczenie ratyfikacji Konkordatu do uchwalenia przyszłej konstytucji stawia pod znakiem zapytania dobrą wiarę tych, którzy opowiadają się za taką procedurą. Kwestionowanie zasady niezależności i autonomii Kościoła i państwa budzi uzasadnione obawy, iż wchodzi tu w grę dążenie do podporządkowania Kościoła państwu, znane nam z niedawnej przeszłości (...)

[Słowo, 30 sierpnia 1994 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 518.]

***

Komentarz redakcji:

Niezależność Państwa i Kościoła rzymskokatolickiego nie może polegać na tym, że ten ostatni jest niezależny od Konstytucji.
kard Glemp
Józef Glemp
fot. Andrzej Hrechorowicz/PAP
Rok 1993 | Józef Glemp (kardynał):

Do konkordatu można podchodzić życzliwie i nieżyczliwie. Obecne władze, w większości pochodzące z wrogich lub niechętnych Kościołowi grup politycznych, z trudem mogłyby się zdobyć na życzliwość. Znane jest przysłowie: "gdy się chce psa uderzyć, kij na niego się znajdzie". Obserwuję szukanie tego kija.

Można się dziwić, że Kościoły niekatolickie podjęły się zorganizowania sympozjum na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej atakującego konkordat, stając się jak zazwyczaj, instrumentem dla sił politycznych, nie zważając na konsekwencje w ruchu ekumenicznym. [...]


[Słowo, 4 stycznia 1994, nr 2 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 513.]

***

Komentarz redakcji:

Inne Kościoły słusznie protestowały przeciwko uprzywilejowaniu Kościoła rzymskokatolickiego. Warto zwrócić uwagę na to, że za tę "zbrodnię" Glemp przewiduje karę w postaci "konsekwencji w ruchu ekumenicznym".
bp Pieronek
Tadeusz Pieronek
Rok 1993 | Tadeusz Pieronek (biskup sosnowiecki):

(Konkordat) mógłby się stać szczęśliwym zakończeniem pewnego dziejowego procesu, którego początkiem było zerwanie Konkordatu w 1945 r. przy założeniu, że nie ulegną naruszeniu inne ustawodawcze zapisy, które się w Konkordacie nie mieszczą.

(Jest to na przykład) ochrona życia [zakazanie kobietom przerywania ciąży – red.], która jest dla Kościoła sprawą absolutnie fundamentalną. Nie ulega żadnej wątpliwości, że Kościół nie może nie bronić prawa do życia i to do każdego życia i w każdym przypadku.

[Gość Niedzielny, 21 listopada 1993, nr 47, s. 8. | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 510.]

***

Komentarz redakcji:

Zakończenie, o którym mówi pan Pieronek, jest szczęśliwe z punktu widzenia biskupów Kościoła katolickiego, a nie Państwa polskiego i społeczeństwa. Np. zakaz aborcji doprowadził do tego, że kobiety które na to stać przerywają ciążę za granicą, a te które pieniędzy nie mają przerywają ciążę domowymi sposobami: np. żrącą płukanką lub wieszakiem.


Kard. Józef Glemp
Józef Glemp
fot. Andrzej Hrechorowicz/PAP
Rok 1993 | Józef Glemp (kardynał):

Cieszę się, że Kościół [rzymskokatolicki – red.] jest tym czynnikiem, powiedziałbym, wyprzedzającym, który do tej stabilizacji społeczno-politycznej dąży.

Na konkordacie korzysta przede wszystkim państwo, które na odcinku najliczniejszego wyznania zapewnia sobie ład w dalekiej perspektywie. I to jest właśnie stabilizacja.

[Słowo, 1 września 1993, nr 156 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 510.]

***

Komentarz redakcji:

Wręcz przeciwnie. Na konkordacie skorzystali przede wszystkim hierarchowie Kościoła katolickiego. którzy wytrwale lobbowali - z użyciem gróźb niepokojów społecznych włącznie - by ta umowa została ratyfikowana.
bp Orszulik
Alojzy Orszulik podczas obrad Okrągłego Stołu w 1989 r. 
Obok niego (od lewej): Bronisław Geremek,
Czesław Kiszczak i Lech Wałęsa.
Fot. J. Stachowicz / Agencja Forum
Rok 1993 | Alojzy Orszulik (biskup łowicki) o tym, po co jest potrzebny konkordat, skoro jest ustawodawstwo regulujące stosunki Państwo - Kościół rzymskokatolicki:

Ono [prawo - red.] może być zmienione na wniosek określonej grupy posłów. Nie tworzy podstaw do trwałych stosunków.

Gdyby, na przykład, następny parlament zdominowały partie wrogie Kościołowi i uchyliły przepis o nauce religii w szkole, powstałby konflikt społeczny, bo społeczeństwo nie respektowałoby tego prawa.

Proszę dzisiaj kazać rodzicom znów posyłać dzieci na religię do punków katechetycznych, by uczyły się, jak dawniej, także w norach i piwnicach.


[Gazeta Wyborcza, 17 sierpnia 1993, nr 191 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 507]
kard. Glemp
Józef Glemp
fot. Andrzej Hrechorowicz/PAP
Rok 1993 | Józef Glemp (kardynał) o konkordacie:

Tekst tej umowy nie jest podyktowany chęcią uzyskania przez Kościół jakichś przywilejów. Jest inspirowany przede wszystkim ogromną troską o dobro człowieka wierzącego, który jednocześnie służy państwu.

(...) Oczywiście, że uwzględniono na pierwszym miejscu dobro ludzi wierzących, bo taka jest natura konkordatu.

(...) Konkordat uformowany z tak wielkiego doświadczenia zawiera dobro, które jest osadzone w perspektywie i stąd uwzględnia rzeczywiste dobro państwa polskiego, które posiada w sobie bardzo silny, powiedzmy - liczebny, ale także i silny duchowo Kościół.

[Słowo, 13-14 sierpnia 1993, nr 143 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 502-503]


konkordat konstytucja inne Kościoły Wspólnoty umowa prawo
Konkordat
fot. wiara.pl
Rok 1994 | Episkopat:

Szanując równość wszystkich Kościołów i Wspólnot religijnych wobec prawa, wyrażamy jednocześnie przekonanie, że stosunki między Kościołem katolickim i państwem, jako wspólnotami, niezależnymi i autonomicznymi, winny być uregulowane na podstawie konkordatu ze Stolicą Apostolską, która jest podmiotem prawa międzynarodowego.

[List Episkopatu Polski w sprawie Konstytucji do wiernych Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli, 22.10.1994 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Kościoły i organizacje światopoglądowe o nowej polskiej Konstytucji. Wybór materiałów źródłowych z lat 1988-1997, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2012]
Katechizm Kościoła katolickiego prawo Polska Konstytucja historia
Rok 1990 | Episkopat:

(...) Projekt zapisu do Konstytucji

1. W sprawie ochrony życia:
 "1. Każda osoba ludzka ma naturalne prawo do życia i podlega ochronie ustawowej od momentu poczęcia.
  2. Nikogo nie wolno karać śmiercią".

2. W sprawie wychowania dzieci:
"1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swymi przekonaniami.
 2. Państwo gwarantuje rodzicom prawo do pobierania przez ich dzieci nauki religii w szkołach stosownie      do ich wyznania".

3. W sprawie wolności sumienia i wyznania:
"1. Wszystkim obywatelom gwarantuje się wolność sumienia i wyznania. Żaden obywatel nie może być z powodu swego wyznania i przekonań religijnych ograniczony w prawach przysługujących innym obywatelom.
 2. Każdy ma prawo wyznawania i praktykowania zarówno publicznie jak i prywatnie, indywidualnie lub z innymi swej wiary i wykonywania obrzędów swojej religii, o ile to nie sprzeciwia się porządkowi publicznemu ani obyczajności publicznej.
 3. Kościół Katolicki rządzi się własnym prawem. Stosunek Państwa do Kościoła Katolickiego jest określony na podstawie umów ze Stolicą Apostolską. Stosunek Państwa do innych kościołów i związków wyznaniowych jest ustalany w drodze ustawowej po porozumieniu się z ich prawnymi przedstawicielami".

[List zastępcy Sekretarza Episkopatu Polski (Alojzego Orszulika - red.) do Hanny Suchockiej, Przewodniczącej Podkomisji ds. Wolności i Praw Człowieka i Obywatela Komisji Konstytucyjnej Sejmu, 06.07.1990 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Kościoły i organizacje światopoglądowe o nowej polskiej Konstytucji. Wybór materiałów źródłowych z lat 1988-1997, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2012]
Alojzy Orszulik Okrągły Stół Bronisław Geremek Czesław Kiszczak Lech Wałęsa Konstytucja
Alojzy Orszulik podczas obrad Okrągłego Stołu w 1989 r.
Obok niego (od lewej): Bronisław Geremek,
Czesław Kiszczak i Lech Wałęsa.
Fot. J. Stachowicz / Agencja Forum
Rok 1990 | Senat | Ks. bp. Alojzy Orszulik [wówczas biskup siedlecki - red.] zaznaczył, że (...) konstytucja powinna ponadto odzwierciedlać stabilny system wartości. Nie podzielił opinii jednego z ekspertów, że system ten mógłby znaleźć się tylko w preambule, powinien emanować z przepisów, ale powinien mieć jakiś rys identyfikacyjny (...)

Następnie ks. bp. Orszulik zastanawiał się: czy konstytucyjne przepisy o rozdzieleniu Kościoła od Państwa są potrzebne. Zwrócił uwagę, że jeśli mówi się o rozdziale Kościoła od Państwa, to trzeba także mówić o rozdziale Państwa od Kościoła. Obok Kościoła wpisanego na trwałe w rzeczywistość Państwową istnieje druga rzeczywistość: Stolica Apostolska i Rzeczpospolita Polska na pewno zawrą układ, który będzie określać zasady stosunków między Kościołem a Państwem. Konstytucja marcowa mówiła o tym, przypomniał ks. bp. A. Orszulik i nowa konstytucja również powinna zawierać taki element (...)

Fundamentalną zasadą, która powinna być potwierdzona konstytucyjnie jest wolność religijna. Podkreślił również, że nie można pominąć regulacji konstytucyjnej zasady edukacji - będzie ona ściśle powiązana z filozofią Państwa konstytucyjnie określoną.

Ks. bp. uważał, że konstytucyjnie powinna być uregulowana sprawa nauczania religii w szkole - na wzór regulacji zawartej w konstytucji z 1921 r.

[Relacja z wystąpienia przedstawiciela Episkopatu Polski bp. Alojzego Orszulika podczas posiedzenia Komisji Konstytucyjnej Senatu, 18.04.1990 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Kościoły i organizacje światopoglądowe o nowej polskiej Konstytucji. Wybór materiałów źródłowych z lat 1988-1997, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2012]
flaga Watykanu konkordat Polska Państwo Kościół rzymskokatolicki umowa
Flaga Watykanu
Rok 1994 | Rząd Waldemara Pawlaka |

Abp Jerzy Stroba potwierdził, że strona kościelna uważa, iż konkordat po podpisaniu przestał być przedmiotem dyskusji [konkordat został podpisany w 1993 r. przez rząd Hanny Suchockiej, za której premierostwa wprowadzono ustawę antyaborcyjną; Suchocka była później wieloletnią ambasadorką RP w Watykanie - red.] .

Komisja Wspólna nie ma żadnych kompetencji, by go rozważać, ponieważ stał się dokumentem międzynarodowym. Arcybiskup wyraził ubolewanie, że jego wypowiedzi o gotowości do wyjaśniania nieporozumień związanych z konkordatem uznane zostały przez niektórych dziennikarzy za ponowne rozpoczęcie dyskusji nad tekstem (...)

Min. Andrzej Olechowski stwierdził, że w pełni zgadza się z opinią o konieczności szybkiego przesłania konkordatu do Sejmu. Rząd przez fakt podpisania konkordatu został do takiego kroku zobligowany. Zwłoka w tej sprawie czyni rząd polski niewiarygodnym na płaszczyźnie międzynarodowej (...) Powinno być wspólną troską zarówno władz państwowych, jak i kościelnych, by konkordat został ratyfikowany w sposób bezkonfliktowy, bez dramatycznej debaty i rozdzierających dyskusji (...) Władze państwowe i kościelne powinny w trybie pilnym ustanowić grupę roboczą do ustalenia wspólnych wytycznych w sprawie wdrożenia konkordatu w życie (...)

Abp Jerzy Stroba odparł, że po przeanalizowaniu tej kwestii strona kościelna doszła do wniosku, że Komisja Wspólna nie ma prawa podejmować takich prac (...)

Bp Alojzy Orszulik spytał, czy jest w zwyczaju, że przed ratyfikacją układu z jakimkolwiek państwem podejmuje się dwustronne prace nad aktami wykonawczymi?

(...)

Abp Tadeusz Gocłowski stwierdził, że pertraktacje z partnerem watykańskim podjął Rząd Rzeczypospolitej. Obecny rząd jest prawną kontynuacją poprzedniego. Obecne zachwianie procedury ratyfikacyjnej jest zaskoczeniem. To, co strony chciały sobie powiedzieć - to powiedziały. Łagodzenie jest zrozumiałe psychologicznie, ale należy zwrócić uwagę, że wobec konkordatu są też opory polityczne.

(...)

Abp Jerzy Stroba stwierdził, że (...) do przekonywania posłów [do głosowania za konkordatem - red.] zobowiązany jest też i rząd, który niezależnie od swoich partyjnych przekonań zobligowany jest do kontynuacji działań poprzedników.

Wicepremier Włodzimierz Cimoszewicz powiedział, że bez względu na to, jak rząd ocenia konkordat z punktu widzenia prawnego, układ powinien być ratyfikowany (...) Obecny rząd dziedziczy zobowiązania prawne, ale nie dziedziczy poglądów. Gdyby to obecny rząd negocjował konkordat, miałby na jego temat coś do powiedzenia (...)

(...)

Bp Tadeusz Pieronek zwrócił uwagę na rolę organów rządowych w wyjaśnianiu treści konkordatu. Dziś na temat tego układu wypowiadają się ludzie reprezentujący opcję wrogą wobec Kościoła (...)

Min. Leszek Miller podkreślił, że (...) od tego są właściwe służby URM i MSZ, by konkordat przebadać i uzgodnić z ustawodawstwem polskim. To, że tego nie uczyniono, to ewidentny błąd poprzedniej ekipy (...)

Min. Strąk stwierdził, że (...) służby prawne Sejmu pracujące na rzecz posłów zapewniłyby rozpowszechnienie wszystkich ważnych tekstów [popierających konkordat, zaaprobowanych przez władze kościelne - red.]. Tę "walkę o posłów" należy koniecznie podjąć. Są tu możliwości oddziaływania.

(...)

Abp Tadeusz Gocłowski dodał, że strona kościelna jest przekonana o tym, że konkordat został przygotowany bez zarzutu i że bardzo krytyczne wypowiedzi wicepremiera Cimoszewicza i min. Millera są nieuzasadnione.

[Protokół z posiedzenia Komisji Wspólnej, 05.01.1994 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011]
Jerzy Stroba biskup konkordat rząd
Jerzy Stroba
Rok 1993 | Rząd Waldemara Pawlaka | Wicepremier Włodzimierz Cimoszewicz (...) wyraził pogląd, że końcowa faza prac nad konkordatem przebiegała w niefortunny sposób. Negocjacje prowadzone były przez rząd [Hanny Suchockiej - red.], który utracił wotum zaufania. Był to więc partner słaby - co było okolicznością niefortunną także dla Stolicy Apostolskiej. Pośpiech, w jakim przygotowywano konkordat, odbił się na jakości dokumentu (...)

Bp Tadeusz Pieronek wyjaśnił, że pogląd o pośpiesznym negocjowaniu konkordatu jest niesłuszny, bowiem prace nad tekstem zakończone zostały dokładnie w dniu, w którym rząd utracił wotum zaufania (...)

Bp Alojzy Orszulik wyraził pogląd, że nie należy czekać z ratyfikacją konkordatu aż do chwili, gdy będą gotowe projekty aktów wykonawczych (...) Odrzucenie podpisanego już konkordatu oznaczałoby poważne konsekwencje dla Polski na arenie międzynarodowej (...) Dodał, że jeżeli przed następnym posiedzeniem Komisji Wspólnej nie wpłynie projekt ustawy o ratyfikacji - będzie to znak, że Komisja nie porozumiała się w sprawie ratyfikacji. Opinia międzynarodowa odbierze to bardzo krytycznie.

Min. Michał Strąk odparł, że suwerenność rządu polega na tym, że posyła projekty ustaw do Sejmu wtedy, kiedy uznaje to za właściwe. Przez 45 lat władze polskie kierowały się opinią międzynarodową (...)

Abp Jerzy Stroba stwierdził, że panuje zgoda co do tego, że strona rządowa ma prawo stawiać pytania i prosić o wyjaśnienia (...)

[Protokół z posiedzenia Komisji Wspólnej, 06.12.1993 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011]
premier Waldemar Pawlak 1992
Premier RP Waldemar Pawlak 
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Rok 1993 | Rząd Waldemara Pawlaka | 6 grudnia odbyło się spotkanie Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu i Episkopatu Polski. Obradom współprzewodniczyli wicepremier Aleksander Łuczak i metropolita poznański abp Jerzy Stroba. W pierwszej części posiedzenia wziął udział Prezes Rady Ministrów Waldemar Pawlak.

Dokonano przeglądu sytuacji społeczno-politycznej i gospodarczej kraju. Strona rządowa wyraziła przekonanie, że Kościół nadal odgrywać będzie aktywną rolę w kształtowaniu moralności społecznej i postaw obywatelskich (...)

Przedyskutowano kroki zmierzające do ratyfikacji Konkordatu. Strona kościelna podkreśliła znaczenie ratyfikacji w kontekście wiarygodności Polski na arenie międzynarodowej (...)

[Komunikat z posiedzenia Komisji Wspólnej, 06.12.1993 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011]
Premier Waldemar Pawlak i biskup Tadeusz Pieronek 1993
Premier Waldemar Pawlak i biskup Tadeusz Pieronek
fot. Aleksander Dunin-Kęplicz (PAP) / M. Więcławek
Rok 1993 | Rząd Waldemara Pawlaka | Ksiądz biskup Tadeusz Pieronek (...) podkreślił rolę mechanizmów, "które wymianę informacji, doświadczeń, a także załatwianie pewnych spraw umożliwiają". W tym kontekście wymienił:

Komisję Wspólną - polecił ministrowi Michałowi Strąkowi (jako współprzewodniczącemu) tę Komisję i jej działanie.

Sprawy do podjęcia w ramach Komisji:

- kwestia Komisji Majątkowej (zajmującej się odzyskiwaniem mienia kościelnego - jego części, która pochodzi z dóbr martwej ręki z r. 1950. Komisja ta stoi przed trudnościami - mało jest jej członków i w związku z tym pracują bardzo powoli. Na ok. 3 000 spraw załatwiono 600. Biskup wyraził życzenie, by praca Komisji nie była fikcją (z racji tempa załatwiania spraw). "Od szeregu miesięcy napływają do nas skargi, że to idzie zbyt wolno; propozycja by to zrejonizować, to propozycja bez większego rozeznania możliwości i pokrycia w ustawie". Jego zdaniem powiększyć należałoby jej skład o dwie osoby.

- wynagrodzenie katechetów za pracę - rezygnacja z zapłaty była gestem ze strony Kościoła nieusprawiedliwionym ustawowo. Kodeks Pracy nie przewiduje pracy bez zapłaty. "Nie można tego przeciągać w nieskończoność" - powiedział ks. biskup.

- kwestia VAT-u - kościelne instytucje charytatywne zostały potraktowane jak wszystkie inne. Kościół musi płacić podatek od darów.

W tym kontekście biskup poruszył problem konsultacji aktów prawnych dotyczących Kościoła (np. konsultacja przez Komisję Wspólną).

Minister Strąk: "Gdyby była lista obszarów, którymi Kościół [rzymskokatolicki - red.] jest zainteresowany, to możemy spowodować taki obieg dokumentów, żeby pan dyrektor Pernal je dostawał" (...)

Biskup podkreślił fakt, że Konkordat zamyka proces dziejowy rozpoczęty zerwaniem Konkordatu w 1945 roku. Jeżeli normalizuje się wszystko w Polsce, "to nie może braknąć tego odcinka życia, który przez dziesiątki lat był powodem wielu konfliktów; bez wyciszenia tego odcinka nie ma co marzyć o spokoju w Polsce. Proszę mnie nie rozumieć w sensie jakiejś groźby, nikt z nas nie wyciąga miecza, taka jest po prostu rzeczywistość".

[Notatka z posiedzenia Komisji Wspólnej, 18.11.1993 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011]