![]() |
| Janusz Bujak fot. strona.mikolajwalcz.pl |
W latach 60. XX wieku przyszła druga fala, czyli feminizm skażony ideologią nihilistyczną. Kobiety chciały być jak mężczyźni, czyli nie ponosić ciężarów swojej kobiecości.
To, co mamy teraz, to trzecia fala, która pojawiła się na początku lat 80. Tu chodzi już o autentyczną walkę z płcią jako taką i o promowanie równości jako braku różnic (gosc.pl, 25.11.2014).
***
Komentarz redakcji:
Ludzie są równi, ale to nie znaczy że są identyczni (np. pan Bujak i Nergal nie są identyczni dlatego, że są mężczyznami, choć są sobie równi). Panu Bujakowi przydałoby się zrezygnować z protekcjonalizmu wobec kobiet i ponieść ciężar myślenia - to nie jest fizyka kwantowa. Nikt nie walczy z płcią, kolorem skóry czy wzrostem - chodzi o równe traktowanie, które wśród panów hierarchów kościelnych powoduje bojaźń i drżenie.
