Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacja Państwa polskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edukacja Państwa polskiego. Pokaż wszystkie posty
Depo dzieci wiedza szkoła
Rok 2015 | Wacław Depo (arcybiskup częstochowski):

Nie możemy zgodzić się na programy, które są deprawacją naszych dzieci, które pod płaszczykiem wychowania do życia w rodzinie są seksedukacją, która jest przeciwko godności każdego dziecka i każdej rodziny.

Źródło: niedziela.pl, 06.09.2015 | fot. Marek Barczyński/East News | Przeczytaj więcej wypowiedzi biskupów rzymskich o edukacji Państwa polskiego

***

Komentarz redakcji:

Wiedza nie jest zbrodnią. Seksualność i płciowość człowieka są dziedziną, w której trzeba podejmować świadome, a więc oparte na wiedzy wybory. To właśnie przez zakłamanie i pruderię możliwe było wykorzystywanie seksualne dzieci i młodzieży przez księży i biskupów rzymskokatolickich.
Balcerek biskup seksualność szkoła
Rok 2015 | Deon.pl:

[Biskup Balcerek] zwrócił uwagę na zagrożenia, jakie czyhają dziś na dzieci i młodzież u progu nowego roku szkolnego. − Z niepokojem patrzymy na próby narzucania programów do życia w rodzinie w szkołach, mających na celu promowanie zła i niszczenie małżeństwa − stwierdził bp Balcerek.

Przypomniał, że ministerstwo edukacji forsuje programy, które zrównują każdy związek z małżeństwem, promując niemoralność i nienormalność. − Nie możemy wobec tego milczeć! − zaznaczył. (...)

Źródło: deon.pl, 06.09.2015 | fot. parafiasuchylas.pl | Przeczytaj więcej wypowiedzi biskupów o edukacji Państwa polskiego

***

Komentarz redakcji:

Zaczął się rok szkolny, więc przywódcy rzymskokatoliccy zaczynają krytykować polską szkołę. Być może, gdyby pan Balcerek nie musiał żyć w nienaturalnym, watykańskim przymusie abstynencji seksualnej, to nie nazywałby wiedzy o seksualności złem i niemoralnością. Rzetelne informacje o seksualności zapewnia Ponton
Rok 2015 | Tadeusz Rydzyk (zakonnik z Torunia):

To nas nie tylko bulwersuje, co zrobił prezydent, i to ośmieszanie Kościoła, lekceważenie, w tym biorą udział parlamentarzyści jacyś, znajdują jakieś autorytety z tytułami profesorów...

(...) to, co się dokonuje w Polsce, chociażby to in vitro i inne sprawy, które podpisywał prezydent - to u nas jest o wiele mocniej niż na Zachodzie.

(...) A propos tych profesorów, to Hitler też miał profesorów, wykształconych ludzi i tę machinę zbrodni dokonywali.

(...) Ale to nie tylko to, te wszystkie wybryki przeciwko rodzinie, to wprowadzanie na siłę gender już do przedszkoli. Słyszę, jak minister edukacji mówi o dzieciach od drugiego roku życia. Czy ona zwariowała, czy ona nie ma wykształcenia?

(...) Słuchajcie, to jest taka deprawacja, że nie mieści się w głowie. U nas to idzie szybciej, bo oni są gorliwsi od tych z Brukseli lub z innych tych centrów masońskich. (...) To są zorganizowane sprawy... To minister podaje, jaki to minister. Jezu, gdzie my żyjemy...

Źródło: wyborcza.pl, 28.07.2015 | fot. 1. onet 2. warzywastachera.pl | Przeczytaj więcej wypowiedzi Tadeusza Rydzyka

***

Komentarz redakcji:


Piotr Libera
fot. PAP
Rok 2015 | KAI relacjonuje wypowiedź Piotra Libery, biskupa płockiego:

(...) Za [współczesną - red.] Golgotę uznał mordowanie wyznawców Jezusa „w imię obłąkańczej ideologii dżihadu”, poniżanie godności innych ludzi z egoistycznych pobudek, próbę wprowadzenia nowych technologii śmierci, jak chociażby „in vitro”, zaliczanie wierzących w Zmartwychwstałego do „katolickiego ciemnogrodu” czy wszczynanie medialnej debaty w sprawie obecności lekcji religii w szkole. (...)

Źródło: ekai.pl, 05.04.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi biskupa Libery

***

Komentarz redakcji:

Wyprowadzenie katechezy ze szkół publicznych zrównane z masakrami religijnymi - taktowne. Nazwanie zapłodnienia in vitro, służącego rodzeniu dzieci,  technologią śmierci - logiczne. Pan Libera zapomniał dodać, że największą Golgotą jest zanikający zwyczaj całowania biskupiego pierścienia i samodzielne myślenie.  

Krzysztof Jeruzalski
fot. nspj.szczecin.pl
Pięciominutowe nagranie z krwawej egzekucji 21 egipskich chrześcijan postanowił pokazać uczniom klasy Ia XIV LO w Szczecinie ks. Krzysztof Jeruzalski.

Bez cenzury, zamazywania obrazu. Odcięte głowy na piasku, morze krwi. - Teraz nasza córka nie może spać - mówią oburzeni rodzice jednej z uczennic. Szkoła tłumaczy, że tematem katechezy była "męczeńska śmierć". (...)

- Zgodnie z prawem nadzór pedagogiczny i merytoryczny nad lekcjami religii w szkole, sprawuje kuria - mówi Robert Grabowski z Urzędu Miasta. (...)

Źródło: wyborcza.pl, 27.03.2015 | Przeczytaj więcej o watykanizacji systemu oświaty 

***

Komentarz redakcji:

Takie sytuacje wyraziście pokazują patologię, jaką jest katechizacja młodzieży w szkole. Choć katecheza jest finansowana z budżetu Państwa, to Ministerstwo Edukacji Narodowej nie ma nad nią żadnego nadzoru, a dzieci i młodzież wpadają w ręce osób bez przygotowania pedagogicznego, a nawet zdrowego rozsądku.


Tomasz Worobec
ksiądz, dyrektor Radio Plus Gryfice
fot. gloswybrzeza.pl
Rok 2015 | SuperPortal24.pl o rekolekcjach ks. Tomasza Worobca w Gryficach:

Gimnazjaliści i licealiści leżeli nieprzytomni jeden przy drugim, niektórzy płakali lub śmiali się. Taki psychodeliczny obraz wyłania się z organizowanych rekolekcji wielkopostnych dla uczniów szkół ponadpodstawowych. Uczniowie śpiewali i tańczyli w rytm monotonnej muzyki, ksiądz lub katechetka trzymali dłonie nad głowami chętnych po czym nagle uczniowie tracili przytomność. Miało to oznaczać, że doświadczyli Ducha Świętego - jest to tak zwana modlitwa wstawiennicza. (...)

Źródło: SuperPortal24.pl, 23.03.2015

***

Komentarz redakcji:

Najsmutniejsze w tej całej sytuacji jest to, że Ministerstwo Edukacji Narodowej nie może zareagować na taką patologię - katecheza i jej pochodne są eksterytorialne (choć finansowane z budżetu Państwa polskiego).


Rok 2010 | Wyborcza.pl:

Proboszcz Stosik z Pozezdrza na Mazurach o dziewięcioletniej dziewczynce: - Poganka, ma w sobie diabła, pójdzie do piekła. Nie bawcie się z nią. (...)

 - Diablica - niektóre [dzieci] syczą za Oliwką w szkole.

- Staram się nie zwracać na to uwagi - mówi Oliwia. - Ale jest mi przykro, kiedy powtarzają mi te wszystkie niemiłe rzeczy, które mówi o mnie ksiądz. (...)

Jakieś osiem lat temu ojciec jednej z uczennic zaalarmował szkołę, że ksiądz Franciszek Stosik uderzył dziecko. (...)

Źródło: wyborcza.pl, 25.05.2010 

***

Zamiast komentarza redakcji quiz. 

Ksiądz Franciszek Stosik jest:
a) za Konwencją antyprzemocową
b) przeciw Konwencji antyprzemocowej
c) trudno powiedzieć
Tadeusz Rydzyk
fot. Wojciech Kardas / AG
Rok 2015 | Wyborcza.pl:

- Młodzież nie rozumie tego, co widzi w mediach. Chcemy, żeby zrozumiała mechanizmy mediów, a nie zachowywała się jak stado gęsi - tak dyrektor Radia Maryja [Tadeusz Rydzyk, zakonnik - red.] tłumaczy, po co organizuje w szkołach warsztaty medialne.

MEN się nie zgadza, by odbywały się one w czasie normalnych godzin lekcyjnych. (...)

- To, co ta kobieta nawyprawiała, to woła o pomstę do nieba. Te podręczniki, te elementarze. A to, co robi z nami, to są metody totalitarne. Ta Kluzik-Rostkowska niech idzie, nie wiem, może kartofle sadzić. Boże ty mój, skandal. (...)

Źródło: wyborcza.pl, 11.02.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi Tadeusza Rydzyka

***

Komentarz redakcji:

Nic dziwnego, że Rydzyk próbuje obrazić ministrę Kluzik-Rostkowską - w końcu uważa, że prawo Państwa polskiego go nie obowiązuje. Dzieci w szkole mają się uczyć, a nie słuchać radiomaryjnych wykładów. Już wystarczy, że płacimy za katechizację dzieci i młodzieży, będącą całkowicie poza kontrolą MEN.
Ks. Tadeusz Rusnak, Żerniki Wrocławskie
Tadeusz Rusnak
fot. santo-subito.pl
Rok 2015 | Tadeusz Rusnak (ksiądz, Żerniki Wrocławskie):

Ze względu na to, że coraz więcej rodziców zapisuje dzieci i młodzież na etykę, kilka informacji z tym faktem związanych:

Uczęszczanie na etykę jest publicznym zaparciem się wiary i Kościoła. Dziecko uczęszczające na etykę nie może być dopuszczone do I Komunii św. 

Kto po bierzmowaniu zapisuje się na etykę (dotyczy licealistów i uczniów techników) nie może otrzymać rozgrzeszenia, nie może pełnić w Kościele godności chrzestnego/chrzestnej. Jeżeli chrzestnym/chrzestną ma być uczeń liceum/technikum, musi przedstawić zaświadczenie od katechety o uczęszczaniu na katechezę.

Ponieważ młodzież po bierzmowaniu masowo odchodzi od Kościoła, termin bierzmowania przesuwa się na II klasę szkoły średniej.

Źródło: santo-subito.pl za kontakt24.tvn24.pl.

***

Komentarz redakcji:

I znowu jak na dłoni widać, że urzędnicy watykańscy widzą wielki problem w tym, że ludzie mają wybór. Według księdza Rusnaka istnieje tylko jeden słuszny wybór: katecheza, a uczęszczanie na etykę to herezja. 

Oczywiście podłożem tych nerwowych ruchów (z przekładaniem obrzędu bierzmowania włącznie) jest kwestia finansowa: im mniej dzieci i młodzieży na katechezie w szkole, tym mniej potrzebni są (księża) katecheci, którzy wbrew pozorom nie przekazują swoich wierzeń za "Bóg zapłać".
Bp Alojzy Orszulik
Alojzy Orszulik
fot. Sławomir Kamiński/AG
Rok 1995 | Rząd Józefa Oleksego |

Jerzy Stroba: (...) Proszę zauważyć, jakie niepoważne były te obawy wstępne, że [z powodu katechezy - red.] wybuchnie wielka dyskryminacja niewierzących w szkole (...). Ja mam relacje, że cały szereg nauczycieli, może niepublicznie, dyrekcji, powiada, że obecność nauki religii w szkole ogromnie wpłynęła na złagodzenie obyczajów i na spokój w szkole. (...)

Alojzy Orszulik: Rozumiem motywy, się domyślam, jakimi kieruje się rząd, żeby załagodzić konflikt kościół-państwo. Myślę, bo też się łączy z kampanią wyborczą. Trzeba uspokoić nastroje biskupów, że wszystko będzie dobrze, wszystko będzie zabezpieczone kościołowi. (...)

Problem tego zagrożenia kościoła. Otóż [w] programach dwóch partii będących w zdecydowanej opozycji wobec kościoła, lansuje się tak zwane nowoczesne państwo demokratyczne. Na czym ta nowoczesność ma polegać. Myśmy już przeżyli okres próby zbudowania nowoczesnego państwa. (...) Jest to społeczeństwo katolickie w zdecydowanej większości i z tym muszą się także liczyć politycy. (...)


[Protokół z posiedzenia Komisji Wspólnej, 22.09.1995 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011, s. 119-122.]

***

Komentarz redakcji:

To dziwne, że ta uspokajająca katecheza w szkole nie uspokoiła również biskupów. Jak pokazał czas, politycy wywiązali się na medal z zadania "zabezpieczania wszystkiego kościołowi", łącznie z wieloma kwestiami, które nie są sprawą hierarchów (np. ustawa antyaborcyjna, blokada związków partnerskich itd.).
Rok 2015 | Gazeta.pl:

O sprawie zawiadomili policję rodzice 11-latków, którzy chodzą do podstawówki we wsi pod Jasieniem (koło Żar).

Uczniowie poskarżyli się, że ksiądz na lekcji religii rozpiął rozporek, włożył tam butelkę i powiedział: "Pokaż, jak ciągniesz".

W piątek tuż po godz. 17.30 został zatrzymany przez prokuratorów (gazeta.pl, 23.01.2015). 


***

Komentarz redakcji: 

Czy wiesz co się dzieje na katechezie w szkole Twojego dziecka?
Rok 2015 | Gazeta Lubuska:

Żarska policja ustala, czy ksiądz w jednej z miejscowości w gminie Jasień zmuszał dzieci do "określonych zachowań” podczas lekcji religii w szkole.

Jak mówią rodzice, ma chodzić o symulowanie seksu oralnego na butelce. Dochodzenie trwa. 

Do zdarzenia miało dojść przed kilkoma dniami. W szkole trwała lekcja religii. Ksiądz miał wyjąć butelkę z rozporka i kazać dziecku symulować seks oralny. Tak donoszą rodzice.

 Sprawa trafiła do prokuratury i na policję (gazetalubuska.pl, 21.01.2015).

***

Komentarz redakcji:

Policji i prokuraturze życzymy powodzenia w ustaleniu przebiegu wydarzeń. A rodzicom pragniemy przypomnieć, że nie muszą oddawać dzieci na eksterytorialną wobec MEN katechezę w szkole.
Bp Jerzy Stroba
Jerzy Stroba
Rok 1995 | Rząd Józefa Oleksego |

Jerzy Stroba (biskup poznański): (...) Zagrożenie kościoła. Przeciwko kościołowi wolno powiedzieć wszystko. I to ze strony wielu czynników. No, nie chciałbym powiedzieć, że rządu, ale na pewno i czynników rządowych. Przyjęte jest z milczeniem albo i z aprobatą.

Mówi się nawet o tym, że to stwarza szansę awansu, czego absolutnie nie można byłoby powiedzieć w stosunku do innych religii, w szczególności do jednej.

Więc to świadczy o głębokiej dyskryminacji i zagrożeniu, bo jak wolno powiedzieć wszystko przeciwko moralności, przeciwko zasadom kościelnym, przeciwko biskupom etc., to chyba stanowi zagrożenie.

(...) Można by pojedyncze fakty mnożyć. Na przykład nauka religii [katecheza - red.], na przykład deklasowanie katechetów do ludzi drugiej kategorii, obywateli drugiej kategorii, jeśli w ogóle drugiej, jeśli nie znajdującej się poza nawiasem. To nie budżet jest zasadniczym problemem. Zasadniczym problemem jest nauka religii w szkole i uderzenie nauką w religii w systematyczne jej atakowanie i podważanie czyż nie stanowi zagrożenia kościoła? (...).

[Protokół z posiedzenia Komisji Wspólnej, 22.09.1995 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011, s. 117-118.]

***

Komentarz redakcji:

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Nieprawdziwa kryminalizuje bluźnierstwo pod nazwą obrazy uczuć katolickich  religijnych.
Pieniądze na katechezę
Rok 1995 | Rząd Józefa Oleksego |

Min. Czarny zwrócił uwagę, że (...) rząd nie ma jednego biliona starych złotych na pensje dla nauczycieli religii w szkołach. Jeśli ustawodawca uzna - na co się zanosi - że na utrzymanie państwa przechodzą także nauczyciele przedszkolni, to będzie to oznaczało dla budżetu dodatkowo pół biliona starych złotych dla katechetów przedszkolnych. Nie ma żadnych możliwości, by sprostać takiemu obciążeniu.

Abp Stroba stwierdził, że to nie jest problem Kościoła instytucjonalnego, tylko społeczeństwa, które chce, by młode pokolenie było wychowywane zgodnie z normami religijnymi. Niepokojące jest to, że resort oświaty znajduje raczej środki na działania antyreligijne.

Min. Czarny zdecydowanie zaprzeczył tezie o finansowaniu jakichkolwiek działań wrogich Kościołowi. (...)

Bp Orszulik przypomniał, że w przeszłości Kościół zrezygnował czasowo z pensji dla katechetów, okazując, być może, zbytnią ustępliwość i życzliwość. Teraz strona kościelna słyszy, iż płacenie katechetom jest w ogóle niemożliwe. (...)

[Protokół z posiedzenia Komisji Wspólnej, 11.05.1995 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Komisja Wspólna Przedstawicieli Rządu Rzeczypospolitej Polskiej i Konferencji Episkopatu Polski w archiwaliach z lat 1989-2010, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2011, s. 113.]


Bp Andrzejewski Włocławek
Roman Andrzejewski
fot. lichen.pl
Rok 1995 | Roman Andrzejewski (biskup włocławski):

(...) Konkordat jest właśnie poszanowaniem autonomii dwóch społeczności (Kościoła i Państwa) i wolą wzajemnej pomocy przy tworzeniu dobra wspólnego.

(...) Ile wrzawy było z okazji powrotu religii do szkoły! Straszono dzieci nietolerancją ze strony kapłanów i katechetów, a potem się wielu publicznie dziwiło, że takich konfliktów, jakich się spodziewali, nie ma w terenie.

(...) A czy były gdzieś jakieś trudności z pochowaniem człowieka niewierzącego, gdy na danym terenie nie było cmentarza komunalnego? A czy nie są chowani ludzie innych wyznań na cmentarzu katolickim, gdy nie mają swojego? Może nieraz spotykamy się z odmową duszpasterza co do jego udziału w pogrzebie człowieka, który publicznie lekceważył prawo Boże czy kościelne, może czasem ten udział jest ograniczony do minimum, ale nie odmawia się pochówku na cmentarzu. Jeżeli więc żadnemu człowiekowi nie odmawia się prawa do miejsca na cmentarzu, to skąd te obawy i po co tyle hałasu? (...)

["Niedziela" 1995, nr 10 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 526.]
religia katecheza szkoła Wąsewo Tomasz P. dzieci dziewczynki pogotowie szatan diabeł średniowiecze
Tomasz P.
fot. Super Express
Rok 2013 | Ostrowski Portal Internetowy:

Wszystko zaczęło się 17 lutego, kiedy kilka dziewczynek wróciło z rekolekcji odbywających się w Łomży. Ksiądz Tomasz, wikary z wąsewskiej parafii, przywiózł je na plebanię, żeby porozmawiać o przebiegu rekolekcji. Wtedy domniemane siły nieczyste miały zaatakować po raz pierwszy - jedna z dziewczynek zaczęła przeraźliwie krzyczeć, uspokoiła się dopiero po odmówieniu modlitw.

Kolejny kontakt ze Złem miał nastąpić kilka dni później. Nastolatka uczęszczająca na spotkania parafialnego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży zaczęła utrzymywać, że widziała Szatana.

Trzeci incydent miał miejsce 22 lutego, w wąsewskim Zespole Placówek Oświatowych. Jedna z uczennic wpadła w histerię, po niej - trzy następne. Dyrekcja zmuszona była wezwać pogotowie.

(...) Po kilku dniach demony dały o sobie znać po raz czwarty. Ich ofiarą miała paść dziewczynka, która wcześniej dostała ataku na plebanii, jednak tym razem do incydentu doszło w szkole.

(...) Mieszkańcy Wąsewa niechętnie wypowiadają się o całej historii, ale raczej nie wierzą w opętanie. Część z nich obarcza winą wikarego, który namącił dzieciom w głowach, opowiadając o Szatanie i działaniu Złego.

Dyrektor wąsewskiego gimnazjum Roman Malicki przyznaje, że niektórzy rodzice domagali się odsunięcia księdza Tomasza od pracy z dziećmi, ale wikary dalej prowadzi zajęcia w szkole. Dyrektor broni młodego księdza i podkreśla, że jest on pedagogiem przygotowanym do pracy z młodzieżą. Na trzech dotychczasowych spotkaniach z rodzicami zarówno dyrektor, jak i psycholog apelowali o dystans do całej sprawy i niewyciąganie pochopnych wniosków. Z rodzicami spotkał się również proboszcz wąsewskiej parafii (ostrowmaz.com, 11.03.2013).

***

Komentarz redakcji:

XXI wiek: neośredniowiecze w polskiej szkole.
Kard. Józef Glemp
Józef Glemp
fot. Andrzej Hrechorowicz/PAP
Rok 1995 | Józef Glemp (kardynał):

Ja bym nie widział [konkordatu - red.] w kategoriach przywilejów, nawet gdy instytucje kościelne, takie jak akademie teologiczne - jedna czy druga (ATK, PAT) czy KUL - są wspomagane finansowo przez państwo, to nie jest to przywilej.

Jeżeli w naszych akademiach wychowuje się obywateli kompetentnych w zakresie psychologii, języków, prawa, sztuki, historii, a także teologii, to jest to wkład w cały naród.

I jest chyba dobrze, że są także inne orientacje, a nie jeden schemat, jak to było kiedyś, np. "diamat". Po prostu są to regulacje prawne, aby Kościół i państwo mogły współdziałać. [...]


[Słowo, 4 stycznia 1995 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 522.]
Bp Józef Michalik
Józef Michalik
fot. Franciszek Mazur/AG
Rok 1991 | Józef Michalik (biskup zielonogórsko-gorzowski):

Na naszych oczach toczy się haniebna dyskusja. Chrześcijański naród "zastanawia się", czy uczyć swoje dzieci religii w ciągu jednej czy dwóch godzin w tygodniu. Komuniści też od tego zaczynali, aby skończyć na całkowitym wyrzuceniu religii ze szkoły. Widzimy, do czego to doprowadziło.

Naród jest chory, toczony przez grzech pijaństwa, nieposzanowania cudzej własności, zabijania poczętych dzieci. Moralność jest pomijana w życiu prywatnym i społecznym. Nowoczesna laicyzacja, czyli bezbożnictwo jest wprowadzane w nasz naród różnymi kanałami (jmichalik.episkopat.pl, 28.09.1991).

***

Komentarz redakcji:

W państwie demokratycznym biskupi rzymskokatoliccy nie mogą urządzać życia obywatel/k/om bez dyskusji i oporu.
biskup Michalik Przemyśl
Józef Michalik
fot. Franciszek Mazur/AG
Rok 2013 | Pch24.pl:

Józef Michalik (biskup przemyski) zachęcał, aby nie bać się trudu, ale zachować wierność tradycji, bo „przez tysiąc lat chrześcijaństwo się utrzymało na naszej ziemi, dzięki prostemu człowiekowi”. Zaznaczył przy tym, że prostota jest niezależna od wykształcenia. - Bójcie się wykształconych, a nieprostych serc, bo to jest zagrożenie – przestrzegał (...).

 – I dzisiaj żyjemy w czasach, że próbują nam wmówić, że małżeństwo między mężczyzną i kobietą jest przestarzałe, że wierność Bożym przykazaniom, że świętowanie dnia Pańskiego jest przestarzałe. Sam zdecyduj, co jest dobre i złe. Nie! Ja mam decydować, ale tak, jak Bóg wpisał w moją naturę, ja wiem, że zła muszę unikać – wzywał kaznodzieja (pch24.pl, 25.12.2013).

***

Komentarz redakcji: 

Rzeczywiście instytucja Kościoła rzymskokatolickiego utrzymała się na naszej ziemi dzięki prostemu człowiekowi, który przez wieki był zmuszany do niewolniczej pracy i danin na rzecz biskupów. 

Michalik słusznie boi się ludzi wykształconych i nieprostych - dużo łatwiej hierarchom było wykorzystywać do swoich celów analfabetów, jak choćby kilkadziesiąt lat temu w II RP, gdy wyprowadzano ich na ulicę w obronie ojczyzny przed "bolszewizacją", bo władze Polski, tak jak władze państw w Europie Zachodniej, chciały wprowadzić do prawa możliwość rozwodu. 

Teraz, gdy polskie społeczeństwo potrafi czytać i pisać, a coraz więcej osób kończy szkoły średnie i wyższe, sterowanie "prostymi sercami" jest dla biskupów znacznie trudniejsze. Przykładem może być ich wielka kampania przeciwko równości płci, nazywanej "ideologią gender" - kampania biskupów stała się powszechnym obiektem kpin i  żartów.

***

Przeczytaj też | Józef Michalik: Katecheza powinna być obowiązkowa
ksiądz Kneblewski Bydgoszcz
Roman Kneblewski
fot. YouTube
Rok 2012 | Roman Kneblewski (ksiądz z Bydgoszczy):

Postulat państwa świeckiego czy też państwa laickiego, zwłaszcza w przypadku narodu od wieków tradycyjnie wierzącego [chodzi o doktrynę watykańską - red.], jest jakimś totalnym nieporozumieniem. Wynika mianowicie z fałszywej przesłanki o możliwej neutralności światopoglądowej. Nie ma niczego takiego pod słońcem. Nie ma żadnego neutrum!

Jeżeli w szkole propaguje się i przekazuje się wartości chrześcijańskie, katolickie, to oczywiście jest to szkoła polska tradycyjnie, która jest ze swojego ducha, z tradycji, właśnie szkołą katolicką. Katolickie myślenie, z reguły. Oczywiście mogą być też i szkoły jakieś innowiercze itd.

Natomiast jeżeli w szkole mówi się o wszystkim, naucza się rozmaitych przedmiotów, mówi się o zjawiskach fizycznych, naucza się poprawności językowej i innych języków, a przemilcza się to, co dla większości obywateli jest Najwyższym Dobrem i Największą Wartością, to co stanowi o być albo nie być w perspektywie wieczności, no to jest to szkoła - obojętnie jak by się nie nazywała pokrętnie - propagująca wojujący ateizm. To jest wojujący ateizm.

Nie antyteizm - bo nie mówi się niczego przeciwko Panu Bogu - wystarczy, że się pomija i przemilcza tę kwestię światopoglądową, to już się bardzo usilnie, natrętnie, zaszczepia światopogląd ateistyczny... (YouTube, 18.12.2012).

***

Komentarz redakcji:

Placówki wyznaniowe mogą propagować wszystko, choćby wiarę w latające jednorożce. Szkoły publiczne mają przekazywać wiedzę i uczyć krytycznego myślenia, a nie indoktrynować religijnie. Do szkół publicznych uczęszczają dzieci rodziców katolickich (niekoniecznie zgadzających się w 100% z aktualną linią Watykanu), protestanckich, bezwyznaniowych, buddystów itd. Jako instytucja utrzymywana z naszych podatków, szkoła powinna być przyjazna wszystkim dzieciom, a nie służyć interesom urzędników watykańskich.

***

Przeczytaj też | Jan Kulawy: Do szkoły powszechnej, a nie katolickiej, mogą chodzić i małpy