![]() |
| Andrzej Dzięga (w środku) i Andrzej Dymer (po prawej) fot. Łukasz Wądołowski/AG |
Arcybiskup Andrzej Dzięga radzi swoim podwładnym, by nie ulegli żądaniom miasta w sprawie Domu Pomocy Społecznej, a swoje stanowisko przedstawili pisemnie. Tuż przed rozmowami "ostatniej szansy".
Biuro prasowe wojewody oraz arcybiskup szczecińsko-kamieński, ks. Andrzej Dzięga, zabrali głos w sprawie sporu gminy Szczecin z kościelnym Instytutem Medycznym im. Jana Pawła II, który na terenie dawnego szpitala miejskiego prowadzi Dom Pomocy Społecznej dla osób chorych psychicznie (archidiecezja nieruchomość dostała za symboliczną kwotę 19 tys. zł). (...)
Żadna ze stron nie zamierza ustąpić.
- Prezydent Szczecina Piotr Krzystek musi się nauczyć, że prawa należy przestrzegać - mówi ks. Andrzej Dymer z Instytutu Medycznego.
- Instytut musi zrozumieć, że musimy mieć prawo sprawdzenia w jakich warunkach przebywają kierowane przez nas osoby. Wydajemy przecież pieniądze publiczne - podkreśla Krzysztof Soska (...)
Źródło: wyborcza.pl, 02.03.2015
***
Komentarz redakcji:
Oby nie okazało się, że za kilka lat pozbawiony kontroli Szczecina księżowski ośrodek DPS stanie się niesławnym bohaterem programu "Uwaga". W 2009 roku ekipa programu sfilmowała zakonnicę, która w kościelnym DPS-ie w Studzienicznej biła chorą dziewczynkę. Z kolei w 2014 roku wybuchł skandal w Zabrzu - zakonnice zostały oskarżone o przemoc fizyczną, psychiczną oraz podżeganie do gwałtów na wychowankach.
Warto pamiętać, że ks. Dymer był oskarżony o molestowanie seksualne byłych wychowanków z ośrodka dla młodzieży - większość zarzutów przedawniła się, a prokuratura uznała, że brak zastosowania przez księdza siły podczas czynności seksualnych oznacza, że przestępstwa nie było (obejrzyj "Superwizjer" zatytułowany "Nietykalny").


