Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty
Roman Kneblewski
fot. YouTube
Rok 2012-2015 | Roman Kneblewski (ksiądz z Bydgoszczy):

O posłance Annie Grodzkiej, kandydatce w wyborach prezydenckich:

  • We współczesnej "polityce" niektóre jednostki chorobowe nawet do psychiatry się nie kwalifikują, lecz co najwyżej do weterynarza... A ja chyba będę się musiał udać do gastrologa, ponieważ odruch wymiotny we mnie niebezpiecznie wzrasta. O tempora! O mores!!! (Facebook, 30.01.2015)

O filmie "Ida":

  • Kiedy wreszcie Naród przykładnie ukarze tę wredotę za jej bezprzykładną bezczelność?! (Facebook, 2014)
  • Wyrwać oświatę i kulturę z ich rąk plugawych! (Facebook, 2015)
  • Kiedy wreszcie się skończy to wredne i chamskie szkalowanie wszystkiego, co nasze: polskie-katolickie?! Czas najwyższy z tym zrobić porządek! Obudźcie się, Rodacy! Pora już przejrzeć! (Facebook, 2015)
  • ANTYPOLSKA WREDOTA ! ! ! Mam nadzieję, że twórcy takich "dzieł" zostaną w przyszłości sprawiedliwie osądzeni i przykładnie ukarani...! (Facebook, 2015) 
  • Nagradzać tak wredne paskudztwa należy nie żadnymi tam oskarami, lecz batogami, pędząc z Polski dziadostwo w smole i w pierzu! (Facebook, 2015)

O Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy:

  • Nie dawaj oszustom i demoralizatorom (...). Żaden katolik nie powinien mieć udziału w wielkim hałasie piekielnych mocy! (Facebook,  2015)

O inkwizycji ścigającej osoby uznane przez Watykan za wrogów:

  • Każdy świadomy katolik powinien być z niej dumny! (Facebook, 2014)

O zakopywaniu świni, w celu udaremnienia budowy świątyni muzułmańskiej:

  • Dobra wieprzowinka! ;) (Facebook, 2013)

O obecności centrolewicy w Sejmie:

  • Ojce się w grobach przewracają.., lecz już niebawem przyjdzie Mściciel i zrobi z tym porządek! (Facebook, 2013)

O katastrofie smoleńskiej:

  • Jeszcze prawda zatryumfuje nad kłamstwem smoleńskim (Facebook, 2012)
biskup Dydycz Drohiczyn
Antoni Dydycz
fot. Jędrzej Wojnar/AG
Rok 2012 | Antoni Dydycz (biskup drohiczyński):

(...) Upływa czterysta lat od śmierci Kaznodziei [Piotra Skargi - red.], a co się daje zauważyć? Te same problemy. Taka sama agresja względem Kościoła i taka sama bezkarność możnych tego świata. A o ratunek nie jest łatwo, zwłaszcza kiedy chore są najwyższe władze Rzeczypospolitej. Widać to na przykładzie sejmu.

(...) Najwyższe władze Rzeczypospolitej są chore. Sejm powinien być rozwiązany, bo nie wypełnia swojej podstawowej misji: nie kontroluje rządu. To rząd steruje wbrew konstytucji Sejmem, a nawet może nie rząd, tylko partia. Opozycja jest torpedowana. Większość rządowa kontroluje każda inicjatywę, w ten sposób powraca liberum veto, groźniejsze niż kiedyś. To hańba i wstyd dla rządzących. Kiedy siedzicie w sejmowych ławach, stać was tylko na cyniczne uśmiechy i gromy rzucane na posłów usiłujących pełnić swoją rolę i was kontrolować. Traktujecie ich jak chłystków, z obrzydliwą wyższością. Nie da się niczego poprawić, jeśli nie będziemy mieć ludzi sumienia (radiomaryja.pl, 17.09.2012).



***

Komentarz redakcji:

Czy można sobie wyobrazić urzędnika Państwa polskiego nawołującego społeczeństwo do rozwiązania chorego Episkopatu? Wypowiedź Dydycza to kolejny przykład rażącego braku symetrii między władzą kościelną a państwową.

***

Przeczytaj też | Antoni Dydycz: Jesteśmy atakowani za to, że nie jesteśmy donosicielami ws. wykorzystywania seksualnego dzieci

ksiądz Kneblewski Bydgoszcz
Roman Kneblewski
fot. YouTube
Rok 2012 | Roman Kneblewski (ksiądz z Bydgoszczy):

Postulat państwa świeckiego czy też państwa laickiego, zwłaszcza w przypadku narodu od wieków tradycyjnie wierzącego [chodzi o doktrynę watykańską - red.], jest jakimś totalnym nieporozumieniem. Wynika mianowicie z fałszywej przesłanki o możliwej neutralności światopoglądowej. Nie ma niczego takiego pod słońcem. Nie ma żadnego neutrum!

Jeżeli w szkole propaguje się i przekazuje się wartości chrześcijańskie, katolickie, to oczywiście jest to szkoła polska tradycyjnie, która jest ze swojego ducha, z tradycji, właśnie szkołą katolicką. Katolickie myślenie, z reguły. Oczywiście mogą być też i szkoły jakieś innowiercze itd.

Natomiast jeżeli w szkole mówi się o wszystkim, naucza się rozmaitych przedmiotów, mówi się o zjawiskach fizycznych, naucza się poprawności językowej i innych języków, a przemilcza się to, co dla większości obywateli jest Najwyższym Dobrem i Największą Wartością, to co stanowi o być albo nie być w perspektywie wieczności, no to jest to szkoła - obojętnie jak by się nie nazywała pokrętnie - propagująca wojujący ateizm. To jest wojujący ateizm.

Nie antyteizm - bo nie mówi się niczego przeciwko Panu Bogu - wystarczy, że się pomija i przemilcza tę kwestię światopoglądową, to już się bardzo usilnie, natrętnie, zaszczepia światopogląd ateistyczny... (YouTube, 18.12.2012).

***

Komentarz redakcji:

Placówki wyznaniowe mogą propagować wszystko, choćby wiarę w latające jednorożce. Szkoły publiczne mają przekazywać wiedzę i uczyć krytycznego myślenia, a nie indoktrynować religijnie. Do szkół publicznych uczęszczają dzieci rodziców katolickich (niekoniecznie zgadzających się w 100% z aktualną linią Watykanu), protestanckich, bezwyznaniowych, buddystów itd. Jako instytucja utrzymywana z naszych podatków, szkoła powinna być przyjazna wszystkim dzieciom, a nie służyć interesom urzędników watykańskich.

***

Przeczytaj też | Jan Kulawy: Do szkoły powszechnej, a nie katolickiej, mogą chodzić i małpy

Marcin Kozyra i uczennice / fot. TVL Odra
Rok 2012 | Gazeta.pl: Materiał, w którym kilkunastoletnie dziewczynki i chłopcy zlizują bitą śmietanę z kolan dyrektora gimnazjum i jednocześnie księdza, pokazała lubińska Telewizja Odra. - Jeśli młodzieży to nie uwłaczało, to nie widzę przeciwwskazań - ocenia kuratorium.

Jak się okazuje, zdjęcia wykorzystane w materiale telewizyjnym umieściło na swojej stronie internetowej Gimnazjum Salezjańskie w Lubinie. Pochodzą one - jak wynika z podpisów - z otrzęsin pierwszoklasistów, które odbyły się podczas wyjazdu integracyjnego. Nastolatki na fotografiach klęczą przed duchownym i zlizują z kolan księdza bitą śmietanę.

Chcieliśmy porozmawiać z ks. Marcinem Kozyrą, dyrektorem placówki, ale odmówił.  (...)

Najwyraźniej kogoś jednak otrzęsiny w gimnazjum zaniepokoiły, bo policja przesłała do Prokuratury Rejonowej w Lubinie notatkę, by skonsultować, czy nie zostało złamane prawo. - Wszystko wskazuje na to, że nie mieliśmy do czynienia z przestępstwem dotyczącym wolności seksualnej i obyczajności, czyli np. zmuszaniem do innych czynności seksualnych - zaznacza prokurator Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy. - Jednak tego typu zachowanie to przekroczenie dobrego smaku - dodaje prokuratorka.

Zdaniem Moniki Sajkowskiej, szefowej Fundacji Dzieci Niczyje to zachowanie było niestosowne (gazeta.pl, 18.09.2012).
Kazimierz Ryczan 
/ Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta
Rok 2012 | Kazimierz Ryczan (biskup kielecki):

Nie przypisujmy demokracji praw boskich, demokracja nie ma mocy ustanawiania praw moralnych sprzecznych z dekalogiem. Nie można za pomocą demokracji i głosowania stanowić praw dopuszczających aborcję, eutanazję, legalizację "małżeństw" homoseksualnych czy rozwodów (...) Na demokrację powołują się wszyscy, nawet pierwszaki w szkole – powiedział, podkreślając, że na straży demokracji powinny stać wartości, bez nich demokracja przemienia się w totalitaryzm (ekai.pl, 08.07.2012).
Franciszek Longchamps de Bérier
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Rok 2012 | Franciszek Longchamps de Bérier (ksiądz z Warszawy): 

Większość naszego społeczeństwa przyzwala na środki antykoncepcyjne: a więc także ludzie wierzący. Praktykujący katolicy stosują je w małżeństwie. Cóż się dziwić, że przyzwalają na in vitro.

Ta procedura stanowi drugi odcinek tego samego serialu: antykoncepcja wyłącza z aktu małżeńskiego płodność, a in vitro rozłącza akt małżeński od poczęcia.

U podstaw akceptacji antykoncepcji oraz in vitro leży ten sam utylitaryzm. Chcemy celu, ale nie liczymy się ze środkami. Prawo powinno tego zabronić (gazeta.pl, 04.11.2012).
Henryk Hoser / PAP
Rok 2012 | Henryk Hoser (biskup warszawsko-praski): 

Żadna instytucja na świecie nie zrobiła tyle dla promocji kobiet co Kościół katolicki (gazeta.pl, 14.10.2012)

Przeczytaj więcej wypowiedzi Henryka Hosera