Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzice. Pokaż wszystkie posty
Rok 2011 | Tygodnik Ostrołęcki:

(...) Chłopiec urodził się 15 lat temu. Jest dzieckiem "z probówki”. O tym, że urodził się w wyniku zapłodnienia in vitro dowiedział się nie od swoich rodziców, ale… powiedział mu o tym ksiądz. W czasie kolędy, po tym jak chłopak wrócił do domu po dwutygodniowym pobycie w szpitalu.

 – Chcieliśmy zamówić mszę św. w intencji zdrowia syna. Podzieliliśmy się tą myślą z księdzem. "Tu msza nie pomoże. To kara za to, że zrobiliście sobie dziecko w probówce” – powiedział nam ksiądz w obecności syna. I wyszedł (to.com.pl, 18.10.2011).

***

Komentarz redakcji:

Z tej historii płyną dwa wnioski: 1) nie warto mieć takich tajemnic przed dziećmi, bo nie ma się czego wstydzić; 2) trzeba uważać na to, kogo się wpuszcza do domu.
Ks. Sztaba KUL
Mariusz Sztaba
fot. kuriaczestochowa.pl
Rok 2014 | Mariusz Sztaba (ksiądz z Częstochowy i wykładowca KUL):

(...) Okres Bożego Narodzenia - kiedy wpatrujemy się w Bożą Dziecinę - jest dobrym czasem, aby zastanowić się nad niezbywalną wartością każdego ludzkiego życia i godnością dziecka, szczególnie w kontekście utylitarystycznego podejścia do niego (wylicza się, ile kosztuje kształcenie i wychowanie dziecka) oraz lansowanego, absurdalnego „prawa do posiadania dziecka” (przywoływane jest ono przez zwolenników procedury in vitro).

(...) Powoływanie do życia nowej istoty ludzkiej, to tajemnica i współpraca małżonków z Bogiem - Dawcą wszelkiego życia. W tym personalistycznym i głęboko humanitarnym oraz mądrościowym kontekście, który przerasta biologiczne i techniczne ujmowanie nowego życia, dziecko jawi się jako najcenniejszy dar małżeństwa, a nie wynik wyegzekwowanego „prawa” do posiadania dziecka.

(...) Czy małżonkowie mają prawo do posiadania dziecka? Czy ktokolwiek ma prawo do posiadania dziecka? Absolutnie nie! Każde dziecko jest darem, osobą, a nie rzeczą, którą można zamówić, kupić, wybrać, a może zamienić! (niedziela.pl, 29.12.2014)

***

Komentarz redakcji:

Czy pan Sztaba ma prawo narzucać swoje wyobrażenia o jakimś bóstwie i in vitro innym ludziom? Absolutnie nie. Zresztą dla niego problem niepłodności jest całkowicie teoretyczny, bo w imię ideologii watykańskiej wyrzekł się rodzicielstwa.
Abp Kowalczyk Gniezno
Józef Kowalczyk
fot. prymaspolski.pl
Rok 2014 | Niedziela.pl:

[Józef Kowalczyk (arcybiskup gnieźnienski) - red.] zachęcał również do kultywowania pięknych polskich tradycji, sięgania do korzeni, zachowania tożsamości i wychowywania w niej młodego pokolenia.

Mówiąc o współczesnych zagrożeniach wskazał, że jednym z największych są ataki na rodzinę, podejmowane – jak dodał – z coraz większą siłą i częstotliwością. „Brońmy rodziny, bo ona jest najtrwalszym fundamentem społeczeństwa” (niedziela.pl, 13.12.2014).

***

Komentarz redakcji:

To ciekawe, że o "ataku na rodzinę" mówią mężczyźni którzy nie zakładają rodzin, bo zabrania im tego ideologia watykańska. Może warto zacząć "obronę rodziny" od bezżennej i bezdzietnej grupy zawodowej księży rzymskokatolickich?


bp Kaszak Sosnowiec
Grzegorz Kaszak
fot. radiorodzina.kalisz.pl
Rok 2014 | eKai.pl:

(...) Dziś pragniemy pochylić się nad ideologią gender [chodzi o równość płci - red.] i zastanowić, jakie konsekwencje dla naszej ojczyzny płyną z jej wprowadzania" – mówił w słowie wprowadzającym bp Grzegorz Kaszak (biskup sosnowiecki) dodając, że podjęcie tego tematu to dzielenie niepokoju "rodziców i nas wszystkich, którzy zatroskani jesteśmy o formowanie, kształtowanie i wychowanie młodego pokolenia Polaków".

(...) Bp Kaszak podkreślił, że walka o kształt rodziny to walka Dawida z Goliatem. "Goliat ma duże pieniądze i środki masowego przekazu. Jest dumny, pyszny i staje do walki" – ocenił. Jednak to za Dawidem stoi Bóg, a "walka, którą toczymy to bój o dobro, które pochodzi od Boga. Czeka nas batalia, nikt nie może dezerterować, milczeć, uchylać się. Trzeba wystąpić i walczyć, a ile razy będziecie zabierali głos, macie za sobą Boga Wszechmogącego – Pana życia. To w Jego imieniu walczymy!" – posumował bp Kaszak (ekai.pl, 18.10.2014).

***

Komentarz redakcji:

Wypowiedź Grzegorza Kaszaka jest przykładem fundamentalizmu religijnego. Nikomu nie wychodzi na dobre sytuacja, gdy jakaś grupa powołując się na swoje bóstwo (niezależnie od tego o które bóstwo chodzi) chce walczyć z resztą społeczeństwa. 

Wychowanie dzieci bez stereotypów płciowych to zgoda na to, by realizowały pełnię swojego potencjału według predyspozycji, a nie schematów. Dziewczynka, jeśli chce i ma zdolności w tym kierunku, powinna mieć możliwość zostania inżynierką nie doświadczając zniechęcających przeszkód takich jak seksistowskie komunikaty typu "dziewczynki nie są dobre z matematyki" czy "to chłopcy mają umysł ścisły". Podobnie chłopiec ma prawo do wyboru drogi życiowej pielęgniarza czy wychowawcy przedszkolnego bez bycia nazywanym "wybrakowanym mężczyzną" czy "zniewieściałym facetem".

Oczywiście dla hierarchów rzymskokatolickich równość płci jest jedną z najgroźniejszych herezji - w końcu sami rekrutują do zawodu w oparciu o kryterium płci (męskiej), tak jakby narzędziem pracy księdza był penis. Nic dziwnego więc, że biskupi, którzy widzą wiernych systematycznie odpływających ze świątyń, biją na alarm z powodu równości płci, którą nazywają "ideologią gender". W międzywojniu hierarchowie katoliccy podburzali przeciwko Żydówkom i Żydom, teraz nakręcają wrogość wobec ludzi ceniących równość płci. Biskupi kierują się zasadą "dziel i rządź"
abp Gądecki Poznań
Stanisław Gądecki
fot. Piotr Skórnicki / AG
Rok 2014 | TVN24.pl:

W dokumencie podsumowującym pierwszy tydzień obrad synodu odchodzi się od nauczania Jana Pawła II, jest on nie do przyjęcia dla wielu biskupów – uważa abp Stanisław Gądecki (arcybiskup poznański). W ogłoszonym w poniedziałek przez Watykan dokumencie podkreślono m.in., że zdaniem części hierarchów Kościół powinien bardziej otworzyć się na osoby homoseksualne i na rozwodników.

(...) W rozmowie z Radiem Watykańskim przewodniczący Episkopatu Polski powiedział, że w dokumencie odchodzi się od nauczania Jana Pawła II, a nawet - że widać w nim ślady antymałżeńskiej ideologii.

(...) - Wsparcie powinniśmy dać dobrym, normalnym, zwykłym rodzinom, które walczą nie tyle może o przetrwanie, ile o wierność.

(...) - Punkty, które dotyczą powierzenia dzieci parom jednopłciowym są sformułowane nieco w taki sposób, jakby pochwalały tę sytuację. To też jest minus tego tekstu, który zamiast być zachętą do wierności, wartości rodziny, wydaje się akceptować wszystko tak, jak jest. Powstaje też wrażenie, że dotąd nauczanie Kościoła było niemiłosierne, podczas gdy teraz zacznie się nauczanie miłosierne - krytykował Gądecki (tvn24.pl, 13.10.2014).

***

Komentarz redakcji:

Pan Gądecki i jego koledzy z polskiego Episkopatu boją się nawet najmniejszego odejścia od homofobii i nietolerancji, utrwalanej w Kościele rzymskokatolickim przez Karola Wojtyłę. Tymczasem synod o rodzinie naprawdę nie proponuje żadnych znaczących, ani tym bardziej rewolucyjnych zmian. Tym bardziej symptomatyczne wydaje się oburzenie Gądeckiego, niezwykle "miłosiernego" tylko wobec tzw. "normalnych rodzin". Sytuacja zrobi się naprawdę ciekawa, gdy papież rzeczywiście coś zmieni na lepsze (nawet drobną rzecz), a polscy biskupi będą musieli stosować się do jego instrukcji jak niepyszni.  
biskup Sławoj Leszek Głódź Gdańsk
Sławoj Leszek Głódź
fot. Tomasz Bołt
Rok 2014 | Sławoj Leszek Głódź (biskup gdański):

(...) Mówimy nasze „nie” temu wszystkiemu, co polską rodzinę deprecjonuje, obraża, poniża (...) Zbyt wiele ten Naród doświadczył, aby teraz na jego tkance przeprowadzać obyczajowe eksperymenty. Polska rodzina takich eksperymentów nie chce. Nie chce zalewu antywartości, śmiecia, wszelkiego rodzaju odpadów, które zatruwają polską atmosferę. Ma prawo do godnego pełnienia swej misji wychowawczej, formacyjnej, także religijnej. Dziś i jutro.

Z bólem patrzymy, że do działań wymierzonych w rodzinę wciągane są instytucje państwa. Jeden przykład: rozpoczęcie legislacyjnej drogi ku ratyfikacji Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Jeśli się dobrze przyjrzeć temu dokumentowi, widać, że kwestionuje on znaczenie małżeństwa, rodziny, tradycji, czyniąc je odpowiedzialnymi za przemoc i dyskryminację.

Polsce niepotrzebne są eksperymenty na tkance Narodu... (naszdziennik.pl, 05.09.2014, przemowa wygłoszona dla pielgrzymki Radia Maryja w Kaliszu).

[Sławoj Leszek Głódź nie założył rodziny, gdyż zabrania mu tego ideologia watykańska - red.]
Katechizm Kościoła katolickiego prawo Polska Konstytucja historia
Rok 1990 | Episkopat:

(...) Projekt zapisu do Konstytucji

1. W sprawie ochrony życia:
 "1. Każda osoba ludzka ma naturalne prawo do życia i podlega ochronie ustawowej od momentu poczęcia.
  2. Nikogo nie wolno karać śmiercią".

2. W sprawie wychowania dzieci:
"1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swymi przekonaniami.
 2. Państwo gwarantuje rodzicom prawo do pobierania przez ich dzieci nauki religii w szkołach stosownie      do ich wyznania".

3. W sprawie wolności sumienia i wyznania:
"1. Wszystkim obywatelom gwarantuje się wolność sumienia i wyznania. Żaden obywatel nie może być z powodu swego wyznania i przekonań religijnych ograniczony w prawach przysługujących innym obywatelom.
 2. Każdy ma prawo wyznawania i praktykowania zarówno publicznie jak i prywatnie, indywidualnie lub z innymi swej wiary i wykonywania obrzędów swojej religii, o ile to nie sprzeciwia się porządkowi publicznemu ani obyczajności publicznej.
 3. Kościół Katolicki rządzi się własnym prawem. Stosunek Państwa do Kościoła Katolickiego jest określony na podstawie umów ze Stolicą Apostolską. Stosunek Państwa do innych kościołów i związków wyznaniowych jest ustalany w drodze ustawowej po porozumieniu się z ich prawnymi przedstawicielami".

[List zastępcy Sekretarza Episkopatu Polski (Alojzego Orszulika - red.) do Hanny Suchockiej, Przewodniczącej Podkomisji ds. Wolności i Praw Człowieka i Obywatela Komisji Konstytucyjnej Sejmu, 06.07.1990 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Kościoły i organizacje światopoglądowe o nowej polskiej Konstytucji. Wybór materiałów źródłowych z lat 1988-1997, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2012]
Czesław S. Bartnik podczas wręczenia 
medalu za zasługi dla KUL (2009)
fot. Leszek Stojanowski-Han
Rok 2014 | Czesław Bartnik (ksiądz, profesor KUL, prałat honorowy papieża):

Podobno już w pierwszej części elementarza do klas pierwszych są pewne cienie genderyzmu i nie ma żadnej wzmianki o Bożym Narodzeniu, jak w Ameryce i w Anglii.

Sączy się pewien zapaszek, że koszty druku podręcznika nie są z polskich pieniędzy.

W ogóle we wszystkich klasach jest forsowana ideologia gender jako sztandarowy dogmat dzisiejszej umysłowości i kultury. Robi się to pod przykrywką, że przecież chodzi o równość społeczną, polityczną i kulturalną między kobietami a mężczyznami, a nawet jakiś idiota katolicki napisał, że i Matka Boża realizowała gender, ale faktycznie chodzi o obsesyjne niszczenie ludzi somatyczne i psychologiczne, o zniesienie małżeństw i rodzin, a wreszcie o złamanie religijnego kodeksu etyki seksualnej i rozwinięcie szału seksualnego u wszystkich, poczynając od przedszkolaków (naszdziennik.pl, 09.08.2014).
Wiktor Skworc
fot. Przemysław Jedlecki
Rok 2013 | Wiktor Skworc (biskup katowicki) do katechetów o katechezie w szkole publicznej:

Szkoła dzieli przedmioty na te wartościowe, z których uczniowie są rozliczani na sprawdzianach kompetencyjności, egzaminach gimnazjalnych i maturze, oraz resztę, która ma swoje miejsce w programie nauczania, ale uczeń nie musi się w nie angażować (...)

Spotykacie się również z rodzicami kontestującymi waszą obecność w szkole i roszczeniowymi. To samo dotyczy nauczycieli, którzy ostentacyjnie nie tolerują katechezy w procesie edukacyjnym. Te sytuacje wymagają od katechety pokory i mocnej świadomości, że katecheza w szkole jest konieczna (...)

Bycie katechetą to jednak jest coś więcej niż zawód, to misja, która wymaga stałego ugruntowania (gazeta.pl, 14.09.2013).
Ksiądz Leszek Wilk uważa, że dziecko z zapłodnienia in vitro jest zamówione jak pizza na telefon
fot. WP.PL / Paweł Kozioł  + www.gizmodo.com
Rok 2008 | Leszek Wilk (ksiądz katecheta z Grodowca) o zapłodnieniu in vitro, dzieciach i rodzicach:

W tej metodzie dziecko nie jest traktowane jako dar ale jako towar: zamawiany i to za ciężkie pieniądze. Nie można poświęcać życia nawet pojedynczego embrionu po to, by mógł się narodzić inny. Dziecko powinno być wynikiem poczęcia a nie produktem, który się zamawia. Jak płacę to wymagam, to hasło można odnieść do usługi czy produktu. A dziecko przecież nie może być produktem. Dziecko ma przyjść na świat do rodziców, którzy z miłością na nie czekają, a nie zamawiają jak pizze na telefon (...)

Czy może być szczęśliwe dziecko wychowywane przez rodziców, którzy mają takie myślenie: jak mam forsę to będę miał wszystko: najnowsze bmv, a jak będę chciał to zamówię sobie dziecko. Ten, który zamawia za pieniądze stawia tylko wymagania. A czy dziecko z in vitro nie usłyszy od rodziców: zamówiliśmy cię za kupę forsy to teraz mały nie podskakuj, masz mieć same szóstki w szkole, musisz grac na instrumencie, znać pięć obcych języków, bo my płacimy za twoja naukę i ty musisz… problem w mentalności konsumpcjonistycznej. No właśnie, tylko czy będzie mogło mieć same szóstki, skoro jego organizm jest słabszy niż dziecka powstałego z naturalnego zapłodnienia? (ksleszek.blog.onet.pl, 07.12.2008).
Józef Michalik
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Rok 2008 | Józef Michalik (biskup przemyski) o zapłodnieniu in vitro:

Za cenę jednego życia, żeby dać przyjemność rodzicom i dać im dziecko, zabija się inne (...) Jest to nie do przyjęcia dla każdego uczciwego człowieka, a tym bardziej dla chrześcijanina (...) Tak jak refundacja leku dla ciężko chorego jest uczestnictwem w dobru, jest promocją miłosierdzia, tak opłacanie zabójstwa jest udziałem w grzechu (wiara.pl, 26.11.2008).
Rok 2013 | Episkopat o rodzicach i zapłodnieniu o in vitro: 

Żadne działanie, które prowadzi do zagrożenia życia człowieka (także we wczesnych stadiach rozwoju) lub wprost do zabójstwa, nie da się usprawiedliwić nawet najbardziej wzniosłym celem.

Źle realizowane pragnienie stania się rodzicami – ze zgodą na „poświęcenie” w tym celu kilku kolejnych istnień ludzkich (dzieci nadliczbowe, „zdefektowane”, usunięte, bo po wszczepieniu do macicy rozwijało się ich „za dużo”) – obciąża sumienie winą za ich śmierć (episkopat.pl, 05.03.2013).
Rok 2013 | Marek Wasąg (ksiądz katecheta z Myczkowa na zebraniu rodziców w szkole publicznej): Oglądając bajki, w tym o kucyku Pony, dziecko wchodzi w świat fikcji jak w świat realny. To otworzenie furtki w swoim sercu komuś, kogo oznacza ta rzecz - a oznacza piekielnika. Strategia szatana jest taka: niszczyć pod pozorem niewinności (...)

 - Ojciec, by ratować życie dziecka, zawarł pakt z demonem, ofiarowawszy za ocalenie życia swej córki stworzenie symbolu, który będzie czczony w świecie ku chwale piekieł. Nazwa jest następująca: Hell - piekło, Kitty - imię córki. Jak widać, kotek nie ma ust. Dlaczego? Dlatego, że dziecku łatwo jest je zamknąć i wtłoczyć wszelką treść - mówi na wywiadówce duchowny i dodaje, że kto kupuje przedmioty z wizerunkiem Hello Kitty, oddaje dziecko w ręce demonów! (se.pl, 2013)
Józef Michalik
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Rok 2013 | Józef Michalik (arcybiskup przemyski): Wiele tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby te relacje między rodzicami były zdrowe. Słyszymy nie raz, że to często wyzwala się ta niewłaściwa postawa, czy nadużycie, kiedy dziecko szuka miłości. Ono lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze tego drugiego człowieka wciąga (wiadomosci24.pl, 08.10.2013).