Jeden naród, jeden Kościół, jedno sumienie

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antykoncepcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antykoncepcja. Pokaż wszystkie posty
biskup Gądecki
Stanisław Gądecki
fot. Piotr Skórnicki/AG
Rok 2015 | Stanisław Gądecki (arcybiskup poznański):

Niech małżeństwa dotknięte krzyżem bezdzietności nie ulegają pokusie użycia złych i niegodnych metod poczęcia dziecka. Do służby życiu są szczególnie powołani lekarze, położne, pielęgniarki i farmaceuci. Niech zawsze bronią życia. Niech Chrystus, najlepszy lekarz, błogosławi ich pracę. Niech politycy w stanowieniu prawa pamiętają, że są odpowiedzialni jeszcze bardziej przed Bogiem niż przed wyborcami.


Źródło: karmelici.info, 05.04.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi arcybiskupa Gądeckiego

***

Komentarz redakcji:

Niech biskupi rzymskokatoliccy pamiętają, że politycy i przedstawiciele innych zawodów służą ludziom, a nie ich bóstwu i ideologii religijnej.
Dziwisz kardynał
Stanisław Dziwisz
fot. Bartłomiej Barczyk / AG
Rok 2015 | Ekai.pl:

"Prawdziwy uczeń Jezusa nie będzie nigdy korzystał z niegodziwych praw, nawet uchwalonych w majestacie demokratycznego państwa” – powiedział 3 kwietnia kard. Stanisław Dziwisz podczas wielkopiątkowego Misterium Męki Pańskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Przy kaplicy „U Piłata”, metropolita krakowski wygłosił kazanie. Zwrócił uwagę na liczne przykłady deformowania zdrowej nauki o człowieku, o małżeństwie i o rodzinie, do których dochodzi ostatnio w Polsce. Przypomniał także, że „prawda i dobro nie podlegają głosowaniu”. (...)

Zdaniem metropolity krakowskiego, istnieją „systematyczne, zorganizowane próby deformowania w tym zakresie fundamentalnej prawdy, a nawet wprowadzania z gruntu fałszywych teorii i założeń do polskiego prawodawstwa”. (...)

Źródło: ekai.pl, 03.04.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi kardynała Dziwisza

***

Komentarz redakcji:

Pomijając watykańską ideologię o zdrowej tkance narodu i spiskową teorię dziejów, optymizmem napawa fakt, że biskup wreszcie odkrył, iż nie musi robić wszystkiego, co jest legalne (antykoncepcja postkoitalna, in vitro itd.), ale niezgodne z aktualną linią Watykanu. Przekładając to na ideologię watykańską: Dziwisz wreszcie zrozumiał, że Bóg dał mu i nam wszystkim wolną wolę. Oby logiczne myślenie rozprzestrzeniło się w całym episkopacie.
biskup Gądecki Stanisław
Stanisław Gądecki
fot. Piotr Skórnicki / AG
Rok 2015 | Stanisław Gądecki (arcybiskup poznański):

(...) Mamy się z czego nawracać, a dotyczy to najpierw grzechów osobistych. We właściwym znaczeniu grzech jest zawsze aktem osobistym; jest dziełem konkretnej osoby, jest aktem wolności poszczególnego człowieka.

(...) Istnieją jednak również grzechy społeczne, dotyczące stosunków pomiędzy całymi wspólnotami ludzkimi. Pojawiają się one tam, gdzie relacje te nie są w zgodzie z zamysłem Boga, który pragnie, by na świecie panowała sprawiedliwość, wolność i pokój wśród jednostek, grup i narodów.

Do tego rodzaju aktualnych grzechów społecznych należy nasze ustawodawstwo przeciwne życiu i obyczajom (akceptacja in vitro, pigułka „dzień po", konsekwencje moralne ustawy o tzw. przemocy). Tego rodzaju grzechy przez swoje upowszechnienie - jako fakty społeczne - prawie zawsze stają się anonimowe, podobnie jak złożone i nie zawsze możliwe do rozpoznania są ich przyczyny. (...)

Źródło: archpoznan.pl, 22.02.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi biskupa Stanisława Gądeckiego

***

Komentarz redakcji:

Stanisławowi Gądeckiemu udało się zaprzeczyć sobie w kilku zdaniach. Na skorzystanie z in vitro, pigułki antykoncepcji awaryjnej czy całodobowego telefonu dla ofiar przemocy decydują się konkretne osoby. 

Jego wypowiedź jest wyrazem bezradności urzędników watykańskich - nie udaje im się po dobroci przekonać katoliczek i katolików do swojej ideologii (przeciwnej antykoncepcji, in vitro, relacjom opartym na równości, a nie przemocy), więc chcieliby narzucić prawo wyznaniowe całemu społeczeństwu

Kościół - wspólnota wiernych - jest w zupełnie innym miejscu niż jego niedemokratyczni przywódcy. A Państwo szanujące prawa człowieka ma obowiązek przyjąć rozwiązania, które dbają o potrzeby i wolny wybór wszystkich, a nie o dobre samopoczucie biskupów jednego z wielu wyznań. 
kardynał Dziwisz
Stanisław Dziwisz
fot. Bartłomiej Barczyk / AG
Rok 2015 | Ekai.pl:

„Współczesne prądy kulturowe, środki przekazu, czynniki polityczne, nie służą trwałości i świętości małżeństwa i rodziny. Lekceważona jest trwałość małżeństwa, upowszechnia się antykoncepcję i „wolną miłość”, popiera się zabijanie nienarodzonych, związki homoseksualne próbuje się stawiać na równi z małżeństwami mężczyzny i kobiety” – wylicza kard. Dziwisz.

Hierarcha wyraża też stanowczy sprzeciw wobec upowszechnienia pigułki [chodzi o antykoncepcję awaryjną, nie o aborcję - red.], która „zabija poczęte dziecko”. „Z bólem myślimy o decyzji Sejmu, który przyjął Konwencję, propagującą niechrześcijańską koncepcję „gender”. Zasiadają w nim przecież przedstawiciele wierzącego w większości narodu” – zaznacza metropolita krakowski.

Źródło: ekai.pl, 18.02.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi biskupa Stanisława Dziwisza

***

Komentarz redakcji:

Jeśli już pan Dziwisz chce mówić o dzieciach w kontekście antykoncepcji (pigułka "po" dostępna bez recepty), to powinien używać określenia "dzieci niepoczęte". 

Konwencja antyprzemocowa oszczędzi ludziom, a zwłaszcza kobietom, wiele bólu - ból arcybiskupa spowodowany tym, że dokument dostrzega społeczny i kulturowy wymiar płci jest chyba jednak nieco mniejszy.
Ireneusz Skubiś
fot. Grzegorz Skowronek/AG
Rok 2015 | Ireneusz Skubiś (ksiądz, honorowy redaktor naczelny "Niedzieli") o dostępie dziewcząt od 15 roku życia do antykoncepcji awaryjnej:

(...) Myślę, że żaden dobry ojciec nie będzie akceptował takiej „pomocy” dla swojego dziecka. Medycy, aptekarze i wszyscy, którzy mają świadomość, czym jest ten „lek”, są przerażeni. 15-letnia dziewczynka to jeszcze dziecko, a daje się jej do ręki granat, mogący zabić życie, które w sobie nosi, zniszczyć przyszłość jej macierzyństwa, jej szczęście. Problem to zatem ogólnonarodowy, dotyczący przyszłości naszej ojczyzny, zwłaszcza że niż demograficzny jest już faktem – obserwujemy w wielu miejscowościach, że liczba zgonów przewyższa liczbę narodzin. (...)

Źródło: niedziela.pl, 10.02.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi księdza Ireneusza Skubisia | Przeczytaj więcej wypowiedzi księży i biskupów o antykoncepcji

***

Komentarz redakcji:

Ksiądz Skubiś nie rozumie, lub udaje że nie rozumie, że chodzi o antykoncepcję - zapobieganie ciąży, a nie o aborcję - przerwanie ciąży. Wprowadza ludzi w błąd, gdyż antykoncepcja awaryjna jest równie bezpieczna lub bezpieczniejsza dla organizmu nastolatki co inne środki sprzedawane w aptece bez recepty. Jest zdecydowanie bezpieczniejsza niż niechciana ciąża.

Wielu "medyków i aptekarzy", a także ojców (chodzi oczywiście o tych, którzy nie są związani z episkopatem i ideologią watykańską) popiera dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty bo wie, że niechciana ciąża ma negatywny wpływ na kobietę, a zwłaszcza na rozwijający się organizm nastoletniej dziewczynki. 

Wbrew temu czego chciałby ksiądz Skubiś, nastolatki w niechcianej ciąży nie mają obowiązku zwiększać przyrostu naturalnego w Polsce - takie oczekiwanie jest nie tylko nieetyczne, ale również nieludzkie.
Wiktor Skworc
fot. Przemysław Jedlecki
Rok 2015 | KAI:

Abp Skworc [Katowice - red.] zwrócił uwagę na cynizm współczesnego świata, który pochyla się z troską nad każdą odmiennością, a chorym odmawia udziału w życiu społecznym i proponuje cierpiącym i starszym „pigułkę 70 lat po”, zwaną eufemistycznie eutanazją.

- Tymczasem chory może być dla zdrowego nauczycielem życia, dając mu możliwość wyjścia poza siebie, poza swój egoizm, gorączkowy pośpiech i produkcję. Chory może zdrowego uleczyć z obojętności, znieczulenia, wskazując na niezastąpioną wartość ofiary, poświecenia siebie, bezinteresowności, służby – podkreślił metropolita katowicki.

Źródło: ekai.pl, 12.02,2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi biskupa Wiktora Skworca

***

Komentarz redakcji:

Powoli świat staje się coraz bardziej inkluzywny wobec osób chorych, z niepełnosprawnościami. Jest to możliwe dzięki postępowi medycyny (który, w toku historii, był i jest wytrwale zwalczany przez urzędników watykańskich) i postępowi społecznemu. Budowane są podjazdy dla wózków, urzędy wprowadzają formularze dla osób niedowidzących, protestuje się przeciwko głosowaniu w lokalach niedostosowanych do osób z trudnościami w poruszaniu się. Jesteśmy na początku drogi, ale w porównaniu z sytuacją sprzed kilkuset, a nawet kilkudziesięciu lat sytuacja jest znacznie lepsza.

Eutanazja to prawo do podjęcia decyzji o zakończeniu własnego życia w sytuacji. gdy medycyna nie może uśmierzyć długotrwałego, silnego cierpienia. Życie człowieka nie należy do bóstwa pana Skworca. Nazywanie eutanazji "pigułką 70 lat po" to przykład ordynarnej manipulacji dyskursu fundamentalistów katolickich, w którym aborcja = in vitro = seks poza katolickim małżeństwem = eutanazja = antykoncepcja = ludobójstwo (kolejność dowolna).
biskup Stanisław Gądecki
Stanisław Gądecki
fot. Piotr Skórnicki / AG
Rok 2015 | Stanisław Gądecki (biskup poznański) o antykoncepcji awaryjnej:

Gdy patrzyłem na irackie rodziny, które mają po kilkanaścioro dzieci, przypomniałem sobie stereotypowe twierdzenie, że biedni mają dużo dzieci, ale gdyby mieli pigułkę "dzień po" to by ich nie mieli. Tymczasem w Iraku również bogaci ludzie starają się o to żeby mieć liczne potomstwo.

Jeżeli na kobietę przypada 1,3 dzieci to nie ma możliwości odrodzenia, przetrwania narodu. I każdy, kto myśli trochę dalej aniżeli "dzień po" z pewnością zauważy, jak nierozsądną rzeczą jest wprowadzanie rzeczy, które godzą w życie.

Źródło: naszdziennik.pl, 08.02.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi biskupa Gądeckiego

***

Komentarz redakcji:

Jeśli Stanisław Gądecki zachował wierność ideologii watykańskiej, to nie ma żadnego dziecka. Jeśli nie był, to i tak nigdy nie zaszedł w ciążę i nie rodził. Nie ma prawa wtrącać się w życie kobiety, która sama decyduje czy będzie miała jedno, troje, czy kilkanaścioro dzieci. Biskup Gądecki doszedł już do etapu obrony życia niepoczętego przed antykoncepcją i tymi złymi kobietami, które nie zachodzą w ciążę rok po roku.
Knabit Leon
Leon Knabit
fot. Grzegorz Gałasiński
Rok 2015 | Leon Knabit (zakonnik z Krakowa) o antykoncepcji awaryjnej:

(...) Cesarstwo Rzymskie rozpadło się pod wpływem rozwiązłości. (...)

(...) Nie mówi się o rozpuście, nie mówi się o wyuzdaniu, nie mówi się o wszetecznościach, tak jak dawniej się mówiło, tylko o swobodzie, o wolności, o prawie do wszystkich przyjemności (...).

(...) Żeby zachęcić ludzi do tego, aby sobie nieskrępowanie żyli seksualnie, ułatwia się to jak się tylko da, a więc i rozwody, i aborcja na życzenie, i swoboda seksualna już od piętnastego roku życia. (...)

Ta pigułka jest dla tych ludzi, którzy mają ochotę popełnić grzech nieczysty. (...) Jeśli niewierzący ma zachowany pion moralny, a wielu takich jest, to też nie będzie zdradzał żony, też nie będzie się dziewczyna puszczała wcześniej a chłopak nie będzie nadużywał seksu. (...)

(...) Sprawa jakości [sposób działania - red.] tej pigułki nie jest aż tak ważna: czy unicestwia zagnieżdżony zarodek, czy nie dopuszcza do zagnieżdżenia. W efekcie o co chodzi? Chodzi o to, by można było robić różne sprawy seksualne bez żadnego zahamowania, bo w razie czego to od razu masz możliwość. (...)

Wszelkie ułatwienia życia seksualnego najwyraźniej w świecie są działaniem antypaństwowym, bo polską racją stanu jest życie, polską racją stanu jest mocny człowiek, polską racją stanu są mocne rodziny. (...)

Niektórzy z tych chętnych do uciech seksualnych [mówią - red.]: o, teraz będzie fajnie, będzie można parę groszy zaoszczędzić na narkotykach czy na czymś tam, bo jak kupisz pigułkę będzie w porządku, dziewczynie kupisz na imieniny paczkę takich pigułek "po". (...)

Wierność i czystość aż do ślubu są dla Polski lepsze, osobiście dla was są lepsze, dla waszych rodzin są lepsze, a przecież chodzi o to żeby było lepiej, a nie gorzej, czego sobie wszyscy życzymy. Amen.

Źródło: YouTube, 29.01.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi Leona Knabita

 

***

Komentarz redakcji:

Być może najlepsza dla Polski jest całkowita rezygnacja z życia seksualnego. Wtedy pan Knabit i jego koledzy po fachu są - przynajmniej teoretycznie - największymi patriotami, a reszta Polek i Polaków to antypaństwowcy.
Pieronek Tadeusz
Tadeusz Pieronek
fot. Paweł Ulatowski/Newspix
Rok 2001 | Tadeusz Pieronek (biskup) o tym, dlaczego hierarchowie Kościoła rzymskokatolickiego są przeciwni antykoncepcji:

Sądzę, że Kościół będzie zawsze bronił natury i miłości, która powinna być dla ludzi bliskich sobie ważniejsza niż przyjemność. Miłość musi być odpowiedzialna. Przyjemność jest odpowiedzialna rzadko albo wcale.

Źródło: "Gazeta Wyborcza" nr 136, wydanie z dnia 12.06.2001, Kraj, str. 4. | Przeczytaj więcej wypowiedzi Tadeusza Pieronka

***

Komentarz redakcji:

To czy panowie biskupi sprzeciwiają się pigułkom antykoncepcyjnym czy określonym pozycjom seksualnym jest w praktyce nieistotne nawet dla katoliczek i katolików, którzy nie przeciwstawiają miłości i przyjemności. Problem zaczyna się wtedy, gdy rząd traktuje normy danego wyznania jako podstawę tworzenia prawa. 

Tak było m.in. w sprawie przerywania ciąży (zakaz w 1993 roku), takie ryzyko występuje ilekroć rząd chce oddać kobietom choć cząstkę praw reprodukcyjnych (np. tumult hierarchów związany z antykoncepcją awaryjną w 2015 r.).
Bp Henryk Hoser o antykoncepcji
Henryk Hoser
fot. PAP
Rok 2015 | Henryk Hoser (biskup warszawski):

Każdy człowiek może wybierać to, co jego wola chce natomiast to nie znaczy, że każdy wybór będzie akceptowany przez Kościół. (...)

[Pigułka "po" - red.] powinna być zakazana nie tylko ze względów, o których mówimy, etycznych, moralnych, ale powinna być przede wszystkim zakazana ze względów medycznych.

Proszę sobie wyobrazić, że środki antykoncepcyjne to są środki hormonalne. (...)

Źródło: rmf24.pl, 31.01.2015. | Przeczytaj więcej wypowiedzi Henryka Hosera

***

Komentarz redakcji:

Podsumowując: 1) Kobiety mają wolną wolę, ale antykoncepcja awaryjna powinna być nielegalna. Panowie biskupi nie potrafią przekonać katoliczek po dobroci, więc chcą, by watykańskie zasady egzekwowała władza świecka. 

2) Niechciana ciąża (z gwałtu lub innego niezabezpieczonego stosunku płciowego) i inne pigułki (np. te zażywane przez biskupów) nie mają żadnych skutków ubocznych. 

3) Z definicji głupiutkie kobietki nie zdają sobie sprawy, że antykoncepcja hormonalna opiera się na hormonach. Na szczęście panowie biskupi - władcy macic - wiedzą lepiej i ochronią niewiasty przed nimi samymi.
Ks. Józef Kloch rzecznik episkopatu
Józef Kloch
fot. Józef Zawadzki
Rok 2015 | Radio Zet:

- Nie jest to dobre, że dziewczyna może w kiosku kupić piwa, wina, chipsów, a taką pigułkę mogłaby kupić - stwierdził Kloch [rzecznik biskupów - red.].

(...) W ocenie księdza tabletka [antykoncepcyjna - red.] może wywoływać poronienia. Kilkukrotnie nazwał tabletkę "wczesnoporonną", co wywołało reakcję Moniki Olejnik, która przypomniała, że pigułka "dzień po" utrudnia zapłodnienie oraz zagnieżdżenie zarodka w macicy, a według definicji Światowej Organizacji Zdrowia, ciąża zaczyna się dopiero w momencie zagnieżdżenia zarodka w macicy. - Dopiero wtedy można mówić o poronieniu - mówiła dziennikarka.

Ksiądz Józef Kloch nie zgodził się z definicją WHO. - Kiedy jest nasionko, to wystarczy gleba, żeby urosło. Definicja WHO istnieje, ale nie jest od strony etycznej... Od strony etycznej sprawa jest jasna, jest to uniemożliwienie dalszego życia – mówił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

- Sporo ludzi nauki mówi, że prezerwatywa wcale przed AIDS nie chroni, więc pozwolę sobie ich zacytować – powiedział ksiądz Józef Kloch.

 - No nie, no jak może prezerwatywa nie chronić przed AIDS? No proszę księdza, naprawdę – zaprotestowała Monika Olejnik.

 - Bakterie mogą się przez nią przedostać – odpowiedział Józef Kloch. - Ja cytuję znawców zagadnienia, nie stawiam siebie jako eksperta – dodał.

Zespół nabytego niedoboru odporności (AIDS) wywoływany jest nie przez bakterię, ale przez wirus HIV. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia użycie prezerwatywy poprawia zabezpieczenie przed chorobami przenoszonymi drogą płciową – wśród nich przed wirusem HIV – o co najmniej 80 procent (radiozet.pl, 21.01.2015).


***

Komentarz redakcji: 

Trudno brać na poważnie opinie księdza Klocha, który mówi o swoich religijnych wyobrażeniach na temat biologii językiem pięcioletniego dziecka. Słowa Klocha odbiegają od prawdy w wielu kwestiach, m.in. działania pigułki antykoncepcyjnej, prezerwatywy, a nawet dostępności chipsów. Należy jednak odnotować, że Kloch przynajmniej przedstawił się zgodnie z prawdą.
Bp Stanisław Dziwisz
Rok 2015 | KAI o Stanisławie Dziwiszu (arcybiskupie krakowskim):

(...) Hierarcha odniósł się również do aktualnej niepokojącej sytuacji społecznej – wskazał na dramat rodzin wynikający z planowanych zamknięć kopalń na Śląsku czy też udostępnienia pigułki aborcyjnej „dzień po” bez recepty na skutek decyzji Komisji Europejskiej.

Stwierdził także, że coraz większym zagrożeniem dla demokracji staje się „narzucanie większości tego, co myśli mniejszość i to znikoma”. „To wszystko musicie w przyszłości wziąć na siebie!” – uwrażliwiał studentów (ekai.pl, 15.01.2015).

***

Komentarz redakcji:

Pragniemy uspokoić Dziwisza: pigułkę ANTYKONCEPCYJNĄ będą zażywać tylko kobiety, które podejmą taką decyzję. Biskupów i księży nikt nie będzie do tego zmuszał.


Ks. Piotr Kieniewicz KUL
Piotr Kieniewicz
fot. kul.pl
Rok 2015 | Piotr Kieniewicz (ksiądz z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego) o antykoncepcji awaryjnej:

Samo wprowadzenie tabletek „dzień po” bez recepty jest w moim przekonaniu skandaliczne. To element działań anty-populacyjnych, a więc uderzających w interes narodowy, w Polską rację stanu. Mamy w Polsce najniższy od lat przyrost naturalny, jeden z najniższych na świecie, zatem taka decyzja jest więc dla mnie niezrozumiała.

Zamiast polityki propopulacyjnej, prorodzinnej, podejmuje się decyzje służące wyłącznie zdemoralizowanemu sposobowi życia, w którym seks służy do zabawy, a dziecko, które może się począć, jest traktowane jako agresor, niechciany i niepożądany obiekt, który należy wyeliminować (pisownia oryginalna fronda.pl, 14.01.2015).

***

Komentarz redakcji:

Pan Kieniewicz zdaje się nie rozumieć, że kobiety są ludźmi, a odebranie im praw reprodukcyjnych nie skutkuje eksplozją przyrostu naturalnego. 

Np. po tym, jak konserwatywni posłowie namówieni przez biskupów zakazali przerywania ciąży w 1993 roku, przyrost naturalny w Polce nie zwiększył się, lecz przeciwnie: jest obecnie jednym z najniższych na świecie. 

Jeśli ksiądz Kieniewicz naprawdę chce zwiększyć przyrost naturalny w Polsce, to powinien porzucić celibat i znaleźć kobietę, która zechciałaby mieć z nim dziecko.
Bp Jędraszewski Łódź
Marek Jędraszewski
fot. Marek Zakrzewski
Rok 2014 | Marek Jędraszewski (biskup łódzki):

Wielu ludzi, wielkich tego świata, pokłada ufność w pieniądzu, władzy, imperialnym wpływom. Wielu pod płaszczykiem troski o losy ekonomiczne państw sprzeciwia się ludzkiej godności i wolności, poprzez uznanie i dofinansowywanie programów antykoncepcyjnych, sterylizacji czy aborcji.

Tej świętej nocy dochodzi do nas przerażająca, śmiertelna cisza dzieci, którym nie dano się narodzić [Jędraszewskiemu chodzi o to, że kobiety przerywają niechciane ciąże - red.]. Co więcej, jest dzisiaj – także w Polsce – wielu ludzi, którzy na wszelki sposób z budzącym lęk uporem wołają, wręcz krzyczą, aby krąg tej ciszy stawał się coraz bardziej szeroki. Aby ta cisza objęła jak największą liczbę nie narodzonych (ekai.pl, 25.12.2014).

***

Komentarz redakcji:

Szkoda, że pan Jędraszewski nie może praktykować swojej wolności i godności rodząc co roku kolejne dziecko. Trzydzieścioro dzieci zapewniłoby mu wymarzony hałas i mniej czasu na wtrącanie się w cudze sprawy. Niestety jest tylko teoretykiem macierzyństwa, wybitnym specjalistą od narzucania nieludzkich ograniczeń ideologii watykańskiej płci przeciwnej. Decyzja o tym czy, kiedy, ile i w jakich odstępach mieć dzieci należy do kobiety, a nie pana biskupa. 
Bp Hoser Warszawa
Henryk Hoser
fot. razem.tv
Henryk Hoser (biskup warszawski) do ginekologów:

Państwo jesteście w centrum debaty bioetycznej, tych sprzecznych tendencji jakie są... (...)

Są dwie zasady. Pierwsza zasada to zasada bezwarunkowego szacunku dla życia ludzkiego [Hoserowi chodzi o to, by kobiety nie mogły przerwać niechcianej ciąży - także tej z gwałtu i zagrażającej życiu kobiety, której życie nie jest najwidoczniej warte ochrony]. Dopóki to życie istnieje, to należy je chronić i podtrzymywać, a nie skłaniać się ku aktom letalnym.

Druga zasada to zasada integralności organizmu (...) Wszystko co ingeruje w integralność i ją zaburza jest uważane za działanie niezgodne z tą dobrą etyką lekarską [Hoserowi chodzi o to, by lekarze zablokowali kobietom dostęp do antykoncepcji i zapłodnienia in vitro; "dobra etyka lekarska" to zasady oparte na aktualnej linii Watykanu - red.]. Te dwie zasady wystarczą, żeby konkretne sytuacje ocenić (...)

Będziemy poddawani coraz większej presji na naszą względną autonomię lekarską. Pierwszym podmiotem ograniczającym są nasi przełożeni. Druga rzecz to przenoszenie coraz większe praw i żądań z osoby lekarza na osobę pacjenta, który jest klientem (...) Klient musi być zadowolony, trzeba spełnić wszystkie jego życzenia. I są tacy lekarze usługowi (...) - jeśli są pieniądze, to wszystko zrobią (...) Tacy lekarze nie są godni zaufania. Trzeba mieć autorytet moralny (razem.tv, 19.12.2014).

Przeczytaj więcej wypowiedzi Henryka Hosera

***

Komentarz redakcji:

Przedstawiciel męskiej hierarchii religijnej namawia lekarzy, by nie respektowali woli kobiet - pacjentek. To kwintesencja ideologii watykańskiej opartej na rządach mężczyzn i dyskryminacji kobiet.
ksiądz Głuszek Witold
Witold Głuszek
fot. soirp.iap.pl
Witold Głuszek (ksiądz):

Co wyraża współżycie antykoncepcyjne, a więc sztucznie zamknięte na życie? Powiedzieć współmałżonkowi: „Jestem gotów mieć z tobą dziecko”, to nie to samo, co powiedzieć: ”Chcę mieć z tobą przyjemność”.

Antykoncepcyjny stosunek rozbija miłość małżeńską. W takim wypadku może pojawić się słusznie podejrzenie, że działanie, w którym bierze się udział, jest wyłącznie egoistycznym braniem przyjemności, albo ewentualnym świadczeniem usług seksualnych w celach „zabawowych”.

Mężczyzna, który nalega na stosowanie środków antykoncepcyjnych, chce jakby swojej żonie powiedzieć: „Mogę zaakceptować cię tylko bezpłodną [jako kalekę]” (apostol.pl).

***

Komentarz redakcji:

Smutny musi być świat księdza-mizogina, teoretyka seksualności, który chciałby skazać kobiety na rodzenie rok po roku. Decyzja o tym czy, kiedy i w jakich odstępach czasu mieć dzieci to prawo człowieka, a więc również kobiety.

biskup Regmunt episkopat
fot. episkopat.pl
Rok 2014 | Stefan Regmunt (biskup zielonogórsko-gorzowski) w imieniu biskupów:

W imieniu Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych zwracam się do Pani Prezydent [Hanny Gronkiewicz-Waltz - red.] z gorącym apelem o zweryfikowanie decyzji podjętej w sprawie prof. Bogdana Chazana oraz przywrócenie go na stanowisko dyrektora wspomnianej placówki.

(...) Negatywne reakcje części opinii publicznej pokazały, iż w części społeczeństwa polskiego istnieje bardzo duże niezrozumienie oraz faktyczna ignorancja co do sensu i znaczenia klauzuli sumienia oraz relacji między wolnością sumienia a prawem państwowym (wręcz przeciwnie - istnieje duże zrozumienie dla faktu, że publiczny szpital nie jest kościelnym folwarkiem pana Chazana, a kobiety w Polsce mają prawo do antykoncepcji i aborcji w trzech przypadkach - red.).

(...) Prof. Bogdan Chazan kierował szpitalem o szczególnej nazwie, bo Szpitalem im. Świętej Rodziny, co zapewne uznał on za okoliczność jednoznacznie moralnie zobowiązującą do ratowania życia, które dla człowieka wierzącego jest święte (jest to okoliczność zobowiązująca władze Warszawy do zmiany nazwy szpitala, który nie ma prawa zmuszać kobiety do kontynuowania ciąży, gdy płód nie ma mózgu - red.).

(...) Jako Przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych zapewniam Panią Prezydent o modlitwie przed Bogiem, aby światło Ducha Świętego towarzyszyło we wszystkich Pani decyzjach i poczynaniach, także tych dotyczących prof. Bogdana Chazana (episkopat.pl, 30.10.2014).

***

Komentarz redakcji:

Jedynymi osobami na których Chazan mógłby bez szkód dla społeczeństwa praktykować ginekologię katolicką są panowie biskupi.

biskup Pikus Drohiczyn
Tadeusz Pikus
fot. wmsd.waw.pl
Rok 2014 | Niedziela.pl:

(...) Bp Tadeusz Pikus [biskup drohiczyński - red.] ubolewał też, iż w wyniku zamieszania moralnego powszechnie przyjmuje się pogląd, że dopuszczalnymi środkami w sytuacji niechcianej ciąży, w oparciu – jak mówił – o rzekome „prawo” dostępu do antykoncepcji i środków wczesnoporonnych, albo dziecka poczętego z niepełnosprawnością, w oparciu o tzw. „prawo do aborcji”, aborcja nazywana jest „prawem” do rezygnacji z ciąży.

 - Dla par bezdzietnych dopuszcza się z kolei, jako alternatywę dalszych starań o dziecko, procedurę zwaną powszechnie „ in vitro”. Lekarzy, z prawym sumieniem, nie chcących uczestniczyć w tych procedurach, piętnuje się publicznie lub nakłada na nich niesprawiedliwe kary – zauważył.

Jak powiedział bp Pikus, antykoncepcja i aborcja – to dwie skrajności tej samej postawy, wyrażającej się w stwierdzeniu: „nie chcę mieć dziecka”. Wyrazem tej samej postawy - mówił biskup - jest zwracanie się ku metodzie „in vitro”, jako sposobowi poczęcia. Tym razem roszczenie brzmi: „chcę mieć dziecko, nawet za cenę życia innych lub powołanie go do życia przez obcych ludzi w warunkach laboratoryjnych” (niedziela.pl, 26.10.2014).

***

Komentarz redakcji:

Wbrew temu co dość nieskładnie twierdzi pan Pikus, kobiety w Polsce mają prawo do antykoncepcji, aborcji (w 3 drastycznych sytuacjach) i in vitro. Narodowy Fundusz Zdrowia gwarantuje antykoncepcję i aborcję w ramach kontraktów z placówkami służby zdrowia, a in vitro jest finansowane przez Państwo w ramach skromnego rządowego programu. W przypadku odmowy przez lekarza wyżej wymienionych świadczeń można zwrócić się o pomoc prawną do Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

ksiądz Pawłowicz Jacek
Jacek Jan Pawłowicz
fot. pawlowicz.opoka.org
Rok 2014 | Jacek Jan Pawłowicz (diakon, dwa stopnie niżej niż ksiądz):

Powstaje jedynie pytanie jaki normalny mężczyzna chciałby się dobierać do macicy tej jakże mało atrakcyjnej kobiety? :-) No chyba po kilku głębszych ale i to nie bardzo wiadomo czy byłby w stanie tyle wypić aby było mu wszystko jedno :-) (forum fronda.pl, 17.10.2014)

******

Komentarz redakcji:

Pan Pawłowicz dobitnie pokazał seksizm i mizoginię części diakonów i księży. Warto wiedzieć, że jest kościelnym moralistą i etykiem, który napisał pracę pt. "Zagubiona godność kobiety". Jednocześnie chce prymitywnie obrazić kobietę za to, że ta ma czelność mieć inne poglądy niż jego męska organizacja religijna. Gdzie zgubił Pan swoją godność, Panie Pawłowicz?



bp Wacław Depo Częstochowa
Wacław Depo
fot. wklobucku.pl
Rok 2014 | Wacław Depo (arcybiskup częstochowski):

Utożsamianie, że Kościół [rzymskokatolicki - red.] wyraża jedno ze stanowisk [w sprawie antykoncepcji, aborcji, in vitro -red.] jest błędem.

Po prostu to jest jedyne stanowisko które jest stanowiskiem wiążącym nas wszystkich, niezależnie od tego gdzie żyjemy, jaką wiarę nawet wyznajemy pod tym słońcem, które zostało nam podarowane na tej ziemi (YouTube.com, 29.08.2014).

***

Komentarz redakcji:

Innymi słowy katolicy, agnostycy, ateiści, unitarianie, muzułmanie, żydzi, baptyści, ewangelicy, buddyści, hinduiści - po prostu wszyscy są reprezentowani w kwestii praw reprodukcyjnych przez jedynie słuszne władze jedynie słusznego Kościoła z jedynie słuszną ideologią - red.