![]() |
| Radosław Siwiński / www.ekoszalin.pl |
Kiedy wchodzimy w to świadomie, zło przychodzi do naszego życia. Jak dotykamy rzeczy brzydkich – bagna, błota – to się ubrudzimy. Tak samo jak dotykamy nieczystej duchowości. A joga to najpierw filozofia, a dopiero potem ćwiczenia.
Ci, którzy uczą jogi, oddają się medytacji. Otwierają się na obcą duchowość, na wielobóstwo, nieznane postaci i energie, co może być niebezpieczne. Osoby, które głęboko w to weszły, mają poważne dręczenia diabelskie. Czują czyjąś obecność, nie mogą spać, są zalęknieni.
W rzadkich przypadkach dzieją się też rzeczy niewytłumaczalne. My, egzorcyści, wyrzucamy złe duchy. Każdy duch ma swoją działkę, jedne są odpowiedzialne za uzdrawianie, inne za herezje, są też duchy jogi. One otwierają człowieka na niebezpieczną, diabelską duchowość (newsweek.pl, 12.07.2014).
