| Prezydent RP Lech Kaczyński dekoruje Ignacego Tokarczuka Orderem Orła Białego (03.05.2006) |
(...) W ostatnich dniach poruszono znowu problem Konkordatu. (...) Ten projekt niczego Kościołowi nie daje. Państwo z niego bardzo korzystało. Bo przecież w opinii świata zyskiwało na prestiżu. Kościołowi też na tym zależało, bo my kochamy Polskę, my jesteśmy członkami narodu, nie od Marksa dopiero czy Lenina - my jesteśmy tysiąc lat i żyjemy tym narodem.
(...) I jeszcze, Drodzy Bracia i Siostry, o jednym pamiętajmy: sztuka dobrej polityki jest wielką sztuką i bardzo potrzebną. Dobry polityk dba o rozwój kraju, o dobre stosunki międzynarodowe, o pokój, ład. I dobry polityk bierze wszystkie elementy pod uwagę. Nie możemy tego powiedzieć o naszych politykach lewicowych. Pomijam to, że głoszą demokrację, a garstka ich chciałaby narzucić swoją linię całemu narodowi. Ale równocześnie żaden rzetelny polityk, choćby najsilniejszy, nie otwiera wszystkich frontów na raz, bo przegra. Musi przegrać. [...]
["Słowo" Magazyn, 27-28-29 października 1995, nr 43 | źródło: Janik Czesław (oprac.), Konkordat polski 1993. Wybór materiałów źródłowych z lat 1993-1996, Instytut Nauk Politycznych UW, Warszawa 1997, s. 526.]