![]() |
| Stanisław Dziwisz fot. Bartłomiej Barczyk / AG |
(...) Przygotowywane przez polskie prawodawstwo projekty budzą słuszne zaniepokojenie i głęboki podział w społeczeństwie. Przypominamy: ta metoda jest niegodziwa i nie godzi się człowiekowi, a tym bardziej chrześcijanom korzystać z tego rodzaju pseudonaukowych osiągnięć. Powtarzamy również, że dzieci zrodzone dzięki tej metodzie są niewinne, a Kościół, my wszyscy otaczamy je miłością i troską.
Drodzy pielgrzymi! Prawdziwy chrześcijanin, prawdziwy uczeń Jezusa nie będzie nigdy korzystał z niegodziwych i niemoralnych praw, nawet uchwalonych w majestacie demokratycznego państwa. Prawdy i dobra nie ustala się w głosowaniu. Obowiązują one wszystkich, niezależnie od wyznania i przynależności politycznej. Te prawa nie mogą nas zmuszać do niegodziwego postępowania. (...)
Źródło: gosc.pl, 12.04.2015 | Przeczytaj więcej wypowiedzi Stanisława Dziwisza
***
Komentarz redakcji:
Znacząca większość społeczeństwa (ok. 70%) - wbrew sprzeciwom biskupów popiera prawo do zapłodnienia in vitro (prawo, a nie obowiązek - nikt nikogo do niczego nie zmusza!).
Biskupi i księża zaś otaczają dzieci z in vitro "miłością i troską" poprzez piętnowanie ich bredniami o bruździe, chorobie psychicznej, życiu kosztem rodzeństwa (embrionów) czy rodzicach korzystających z usług płatnych zabójców.
Słowa biskupa, że ideologia watykańska, w tym sprzeciw wobec zapłodnienia in vitro, obowiązuje wszystkich niezależnie od wyznania i światopoglądu, są otwartym fundamentalizmem katolickim.


















